post image
Koncert Ani Dąbrowskiej w Wodzisławskim Centrum Kultury


Ania Dąbrowska ma na swoim koncie dwie płyty. Pierwszą, „Samotność po zmierzchu”, nagrodzono trzema Fryderykami, najnowsza, „Kilka historii na ten sam temat”, uzyskała status platynowej płyty i jest nominowana aż w ośmiu kategoriach w tegorocznej edycji konkursu. Choć można ją już uznać za gwiazdę dużego formatu, w niczym jej nie przypominała. Skromna i punktualna. Co prawda koncert rozpoczął się z dziesięciominutowym opóźnieniem, ale nie była to wina artystki, lecz spóźnionych widzów. Zaczęło się spokojnie, nastrojowo i instrumentalnie. Po takim wstępie na scenie pojawiła się Ania Dąbrowska. Sala widowiskowa WCK z fotelami kinowymi nie sprzyjała zabawie. Jednak już po trzecim utworze artystka poradziła sobie z tym problemem. Poprosiła wszystkich o powstanie i wspólne tańczenie do utworu „Charlie, Charlie” z jej debiutanckiej płyty. I tak już pozostało do końca. Fani opuścili swoje fotele i wyszli przed scenę, by wspólnie z artystką bawić się przy szlagierach Ani. Wokalistka zaprezentowała utwory z obu płyt. Choć jej teksty to typowo kobiece wyznania, czasami dość intymne, śpiewane były także przez męską część publiczności. Ania nie pożegnała się bez bisów. Zaczęła je utworem „Easy” Lionela Richiego, by przejść do swojego hitu „Trudno mi się przyznać”. Koncert Ani Dąbrowskiej potwierdza, że na tego rodzaju wydarzenia artystyczne jest wielkie zapotrzebowanie. I oby tak dalej.

Komentarze

Dodaj Komentarz