– Niby nic nadzwyczajnego, ale od trzech lat szukałem takiego właśnie samochodu. Auto skonstruowano w Japonii specjalnie dla osób z niesprawnym kręgosłupem. Taką wersję toyoty produkowano tylko w latach 2002 i 2003. Nigdy nie sprowadzano tego modelu do Polski z powodu wysokiej akcyzy na samochody japońskie, która obowiązywała w tamtym czasie. Ponieważ cierpię na schorzenie kręgosłupa, postanowiłem kupić wóz z ogłoszenia w telegazecie – opowiada pan Henryk. Pośrednik miał sprowadzić toyotę z Niemiec za jedyne 27 tys. zł. Wodzisławianin zaufał autorowi aneksu, bo ten podał wszystkie swoje dane do wiadomości publicznej. Pośrednik Jerzy B. mieszka przy ulicy Powstańców Wielkopolskich w Pniewach na zachodzie kraju.
Przesłał panu Henrykowi umowę przedwstępną importu i sprzedaży rzeczonego samochodu, a także kserokopię swojego dowodu osobistego ze zdjęciem. Wśród dokumentów znajdowała się również umowa z bankiem i numer konta, na które wodzisławianin miał wpłacić zaliczkę. Natomiast w intenecie można było obejrzeć fotkę toyoty w kolorze srebrnego metalika, stojącej w niemieckim komisie. – Pokazałem przesyłkę znajomemu handlarzowi samochodów. Dokładnie obejrzał dokumenty i stwierdził, że wszystko jest w porządku – tłumaczy pan Henryk. Uiścił więc we wskazanym banku 4 tys. zł. Jednak po dwóch dniach zauważył, że na podany numer konta wpłacono kilka zaliczek. Wysnuł z tego wniosek, że pośrednik zamierza sprzedać toyotę każdemu, a więc nikomu. Potem zniknie z pieniędzmi.
Rzeczywiście, mężczyzna wyłączył swój telefon komórkowy. Wodzisławianin zdobył numer stacjonarny do Pniew. Okazało się, że mieszkanie należy do matki pośrednika, która jednak wynajęła je jakieś firmie. Zdziwiony właściciel przedsiębiorstwa wyznał, że pan Henryk jest już trzecią osobą, która dzwoni w sprawie toyoty. Bernard nie miał już wątpliwości co do tego, że odpowiedział na ofertę oszusta. Powiadomił więc o przestępstwie wodzisławską policję. – Przypuszczam, że oszukanych osób jest więcej. Proszę o kontakt telefoniczny wszystkie osoby, które nabrał pośrednik z Pniew. Wspólnymi siłami będzie nam łatwiej dochodzić sprawiedliwości – apeluje niedoszły właściciel toyoty i podaje numer swojego telefonu komórkowego: 0 692747620.
Podkomisarz Magdalena Wija, rzeczniczka wodzisławskiej policji, informuje, że miejscowi funkcjonariusze wszczęli dochodzenie z artykułu 286 paragraf 1 kk. Brzmi on następująco: „Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do ośmiu lat.”

Baner reklamowy

Komentarze

Dodaj komentarz