post image
Marian Janecki uważa, że cała sprawa jest wymierzona w niego. W tle: zmodernizowana ul. Libowiec

Prezydent Jastrzębia Marian Janecki i jego zastępca Franciszek Piksa staną przed rzecznikiem dyscypliny finansów publicznych. To konsekwencja nieprawidłowości przy modernizacji ul. Libowiec, jakie wykryła Najwyższa Izba Kontroli. Przewodniczący rady miasta Tadeusz Sławik przesłał już stosowny wniosek do Regionalnej Izby Obrachunkowej w Katowicach.
Sformułowali go członkowie komisji rewizyjnej po zapoznaniu się z protokołem pokontrolnym NIK-u. W ubiegłym roku izba sprawdziła kwestię pozyskiwania i wykorzystywania środków pomocowych Unii Europejskiej na samorządowe budownictwo drogowe. Pozytywnie oceniła działania urzędników w zakresie pozyskiwania i ewidencjonowania środków unijnych, jednak negatywnie odniosła się do sposobu ich wykorzystania przy modernizacji ul. Libowiec. Protokół trafił do magistratu pod koniec ubiegłego roku, ale radnych nie powiadomiono o wynikach kontroli. Z treścią protokołu zapoznali się dopiero członkowie komisji rewizyjnej, kiedy zajmowali się kwestią wykonania ubiegłorocznego budżetu.

Jakie zarzuty
Głównym powodem zastrzeżeń NIK jest to, że miasto wykonało nieprzewidziane w pierwotnym projekcie prace na odcinku o długości 960 metrów od skrzyżowania ul. Libowiec z ul. Żytnią do ul. Świerczewskiego. Kontrolerzy zarzucili urzędnikom udzielenie nielegalnego dodatkowego zamówienia z tzw. wolnej ręki o wartości ponad 256 tys. zł. Tymczasem odcinek remontowano w latach 1999-2002, więc do maja tego roku roboty były objęte gwarancją, a o pogarszającym się stanie nawierzchni wiedziano w magistracie co najmniej od 2004 roku. Biegły, powołany przez NIK, uznał, że prace na tym odcinku należało potraktować jako odrębne zadanie. Tym bardziej że ten fragment ul. Libowiec nie był uwzględniony w projekcie, na którego realizację miasto otrzymało unijne pieniądze. – Chcieliśmy wydać środki z UE z przeznaczeniem dla wszystkich mieszkańców i wykorzystaliśmy je w jak najszerszym zakresie – wyjaśnia Maria Pilarska, naczelnik magistrackiego wydziału infrastruktury komunalnej i inwestycji. Komisja rewizyjna, bazując na informacjach zawartych w protokole, wyrobiła sobie jednak inne zdanie. – Pojawiają się nowe zwyczaje. Do tej pory komisja najpierw badała sprawę, zapoznawała się z wyjaśnieniami pracowników urzędu lub prezydenta. Teraz nie zrobiła nic. Na bazie protokołu stwierdziła, że należy ukarać prezydenta i jego zastępcę – mówi Marian Janecki.

Polityczny atak?
Jego zdaniem to kolejny polityczny atak na niego dzieła koalicji radnych PO oraz PiS-u. Podkreśla, że zarzuty NIK-u obejmują więcej nazwisk niż tylko jego i Franciszka Piksy. Ponadto zwraca uwagę, że wyciąganie konsekwencji wobec osób, co do działań których są zastrzeżenia, należy do kompetencji NIK-u. Innego zdania jest szef komisji Zbigniew Rutkowski. Powołuje się na zapisy ustawy o finansach publicznych, która dopuszcza możliwość skierowania sprawy do rzecznika przez radę gminy.
– Prezydent nie powinien hamletyzować. Bardzo bym się cieszył, gdyby racja była po jego stronie. W protokole są jednak sformułowania, które jasno obarczają go odpowiedzialnością – mówi radny Rutkowski. Informuje ponadto, że skontaktował się z katowickim oddziałem NIK-u i pytał, dlaczego kontrolerzy nie zawiadomili rzecznika, skoro dopatrzyli się tylu nieprawidłowości. Usłyszał, że to kompetencja radnych. W marcu o nieprawidłowościach przy przebudowie ul. Libowiec zawiadomienie do prokuratury złożył radny Janusz Tarasiewicz z PiS-u.

Komentarze

  • Antyośmiornica Szkoda komentować, ca ciąć macki tej jastrzębskiej ośmiornicy!
  • życzliwy 2 mln zł za Minimal, ponad 2 mln zwrotu niesłusznie naliczonego podatku, nieprawidłowości przy budowie ul.Libowiec. Czy to nie za dużo p.Prezydencie Janceki. Czs wracać do szkoły!

Dodaj Komentarz

Twoj adres e-mail nie będzie opublikowany.