Stanisław Jaszczuk (51 lat) został nowym szefem Rady Miasta w Rybniku. Nominacja była formalnością, bo opozycyjna PO nie była w stanie pomieszać szyków rządzącym BSR-owi i PiS-owi. Oba kluby, jak „Nowiny” pisały, chciały zresztą wybrać szefa rady na wcześniejszej sesji nadzwyczajnej, zmieniając z zaskoczenia jej porządek, ale było to niezgodne z przepisami. Ostatecznie zwołano kolejną sesję, która odbyła się w środę.
Wybór nowego przewodniczącego nie wywołał większych emocji, PO nie zgłosiła nawet swego kandydata. Stanisława Jaszczuka, który do tej pory kierował pracami komisji oświaty, kultury i sportu, poparło 15 radnych (BSR i PiS), przeciw było sześciu (PO i niezależny Stanisław Stajer). Prawdziwą burzę wywołała kwestia niezmienionego składu czteroosobowego prezydium rady, które tworzą obecnie dwaj przedstawiciele PiS-u i dwaj BSR-u. Drugi co do wielkości klub PO (siedem mandatów) wciąż nie ma tam przedstawiciela. Na koniec Stajer wytknął więc rządzącym, że oto wpadli sobie w objęcia niedawni wrogowie.
Najdalej posunął się Franciszek Kurpanik (PO), stwierdzając, że Rybnikiem rządzi nie prezydent, nie BSR, ale PiS. – W prezydium swoją reprezentację powinny mieć wszystkie kluby radnych, a więc i siły polityczne – mówi Piotr Kuczera (PO). – Prezydium jest w komplecie. Z jednej strony to efekt porozumienia PiS-u z BSR-em, z drugiej odrzucenia przez PO propozycji współpracy. Być może w przyszłości dla PO znajdzie się miejsce, ale obecnie byłoby to wbicie klina w porozumienie BSR-PiS – uważa nowy przewodniczący Stanisław Jaszczuk.

Baner reklamowy

Komentarze

Dodaj komentarz