Młodzi ludzie, którzy nie mogą liczyć na dotacje z budżetu rodzinnego, muszą sami poszukać źródeł dochodu. Niestety, o sezonową pracę nie jest łatwo.Na próżno szukać jej w powiatowym biurze pracy czy w cechu rzemiosł różnych. Jedyne miejsce, gdzie ewentualnie można ją znaleźć, to działające od czerwca 2000 roku młodzieżowe biuro pracy. Na razie ofert jest tu niewiele: sześciu studentów chce zatrudnić właściciel laboratorium fotograficznego, dziewczyny do pracy poszukuje też właściciel kiosku gastronomicznego na giełdzie samochodowej w Gliwicach.Kierowniczka biura, Ewelina Marszołek-Polańczyk, zapewnia jednak, że już wkrótce propozycji będzie znacznie więcej. W 2000 roku sezonową pracę za pośrednictwem rybnickiego biura znalazły 94 osoby, w ubiegłym roku już 227.
Baner reklamowy

Komentarze

Dodaj komentarz