Gmina dowiedziała się o planach, gdy pojawiły się tablice z informacją o objeździe. Zdjęcie: Wacław Troszka
Gmina dowiedziała się o planach, gdy pojawiły się tablice z informacją o objeździe. Zdjęcie: Wacław Troszka

W poniedziałek planowano zamknąć kilometrowy odcinek ulicy Gliwickiej (to droga wojewódzka nr 924) między Stanowicami a Szczejkowicami, bo mają tam powstać trzy przepusty i wiadukt, który połączy szosę z budowaną autostradą A1. Decyzję przesunięto, gdyż wiąże się ona z objazdem, na który nie zgadzają się ani burmistrz Czerwionki-Leszczyn, ani starosta rybnicki.
Objazd w porozumieniu z Zarządem Dróg Wojewódzkich w Katowicach wytyczyła firma Strabag, która buduje odcinek A1 od Bełku do Świerklan. Burmistrz Wiesław Janiszewski nazwał jego trasę kpiną. Co ciekawe, władze gminy dowiedziały się o wszystkim dopiero w kwietniu, kiedy zaczęto ustawiać tablice informacyjne dla kierowców, i podniosły larum, twierdząc, że taki objazd jest nie do przyjęcia. Nie dość bowiem, że stworzy zagrożenie, to jeszcze kompletnie zakorkuje gminę. Zaprotestował też starosta Damian Mrowiec, który powinien zaopiniować taką decyzję. Gdy mimo to 9 kwietnia marszałek zatwierdził objazd, starosta wystąpił doń o ponowne rozpatrzenie sprawy.

Nie dopuszczę do przedłożenia interesu inwestora nad interesem mieszkańców, choćbym miał położyć się plackiem na skrzyżowaniu – zapowiada burmistrz


– Nie wyrażam zgody na wyznaczenie objazdu drogami powiatowymi przez Palowice, Bełk, Szczejkowice. Proponuję poprowadzenie go drogami technologicznymi równoległymi do ulicy Gliwickiej, które należy wykonać na czas budowy obiektów – mówi starosta. Wypada dodać, że początkowo Strabag i ZDW twierdziły, że zamknięcie drogi potrwa miesiąc. Teraz okazuje się, że do września 2010 roku, czyli 18 miesięcy. – To zasadnicza różnica. Jeśli ktoś podejmuje decyzję o objeździe korzystną dla Strabagu, to ja pytam, gdzie jest interes mieszkańca, bezpieczeństwo, koszty i ewentualne skutki? – pyta Wiesław Janiszewski i dodaje, że domaga się wykonania bajpasu.
– Przy terenie budowy jest tyle miejsca, że wystarczy na bajpas wahadłowy. Będziemy domagali się zrewidowania projektu objazdów – zapowiada burmistrz. Winnych bałaganu nie ma. Strabag twierdzi, że dopełnił formalności. ZDW broni się, że tylko opiniował. – Wydajemy opinię dla marszałka, ale to on wydaje zgodę na objazd. Mówienie, że to my zatwierdziliśmy objazd, jest daleko idącym uproszczeniem, bo to nieprawda – zaprzecza Ryszard Pacer, rzecznik ZDW. Dzisiaj w urzędzie marszałkowskim spotkają się wszystkie zainteresowane strony. – Każda przedstawi swoje racje i na pewno zapadną jakieś ustalenia – mówi Adrian Irka z wydziału komunikacji i transportu.



Ani Strabag, ani Zarząd Dróg Wojewódzkich w Katowicach nie przedstawiły mapki objazdu. Gdy wybuchła awantura, zaczęły bronić się twierdząc, że składały tylko propozycję bądź opiniowały. Na razie wiadomo jedynie tyle, że objazd będzie wiódł przez Bełk i Palowice (samochody osobowe) oraz Rybnik (ciężarówki). Reszta to tylko plany. (MS)

3
Baner reklamowy

Komentarze

  • malkontent Chcieli "psim smędem"... 14 maja 2009 22:15Jak zwykle gorolsko firma chciała dyrygować Górnoślązakami.....BRAWO, BRAWO, BRAWO dla Starosty i Burmistrza Czerwionki-Leszczyn
  • miły Jak za "komuny"...cenzura !! 16 maja 2009 11:49Bo komentarze dotyczą mieszkańców...
  • Jano objazd 19 maja 2009 15:54proponowany objazd jest do niczego.można zrobić śmiało takie samo rozwiązanie jak w Świerklanach,A tam jest odwrotna sytuacja autostrada przebigać będzie nad drogą lokalną

Dodaj komentarz