20031909
20031909


Druga połowa meczu pomiędzy Odrą Wodzisław a Górnikiem Zabrze przypominała bokserski pojedynek. Gospodarze zdeterminowani do odniesienia zwycięstwa próbowali wszelkimi siłami rozbić gardę przeciwnika, który po pierwszej odsłonie szczęśliwie remisował. Obrona Górnika była dość szczelna, a odpowiedzi na pełne poświęcenia ataki - nokautujące.Przebieg tej części gry pokazał, że trener Waldemar Fornalik wybrał dobre rozwiązanie taktyczne, a jego zespół wzorowo je realizował. Gospodarze od początku do końca spotkania „grali swoje”. Ich ambicja i poświęcenie nie ustępowały z upływem czasu. Byli bliscy rozstrzygnięcia losów meczu po pół godzinie gry, ale szczęścia zabrakło Jackowi Ziarkowskiemu.W 32. minucie z 16. metra Marcin Nowacki strzelał głową do pustej bramki. Lot piłki tak jak w 10. minucie przeciął na wysokości pola bramkowego Ziarkowski, ale tym razem jego uderzenie nie było precyzyjne. Piłka przeleciała nad poprzeczką.Pięć minut później Ziarkowski w pogoni za piłką wrzuconą z rzutu rożnego przewrócił się we własnym polu karnym wraz z Robertem Kolasą. Arbiter dopatrzył się w tej sytuacji przewinienia wodzisławianina i wskazał na „jedenastkę”. Rafał Kaczmarczyk lekkim strzałem pokonał Marcina Bębna. Jeszcze przed przerwą ten sam zawodnik zagroził bramce gospodarzy uderzeniem z 16 m.Niemały wpływ na to, jak toczyło się spotkanie, miał stan nasiąkniętego wodą boiska. Kilka bardzo dobrych piłek wrzuconych za plecy obrońców Górnika przyspieszało po zetknięciu się z mokrą murawą i uciekało napastnikom Odry.Po przerwie gospodarze rzucili się do frontalnego ataku, ale nadziewali się co rusz na precyzyjnie wyprowadzane kontry. Druga bramka dla Górnika padła w 61. minucie. Po dobrym podaniu Dobiego Adam Kompała przelobował Bębna.Utrata drugiego gola przez miejscowych nie zmieniła obrazu gry. Wodzisławianie nadal naciskali, a zabrzanie wychodzili z szybkimi atakami - po jednym z kolejnych w 84. minucie wynik meczu ustalił Madrin Piegzik. Trzeba przyznać, że Górnik znakomicie sobie radził z przerywaniem akcji rywala i wyprowadzeniem błyskawicznych kontr.- Szkoda, że akurat w takim momencie gubimy punkty. Teraz były nam one najbardziej potrzebne. Chciałem zagrać na Wiśle mecz prawdy - mówił trener Ryszard Wieczorek. - Cztery punkty będzie trudno odrobić, ale trzeba się zdobyć na wysiłek, żeby utrzymać wysoką pozycję.W najbliższą sobotę o 19.30 w Krakowie Odra zmierzy się w najciekawszym meczu kolejki z Wisłą.Odra Wodzisław - Górnik Zabrze 1:3 (1:1) Ziarkowski 10. (głową) - Kaczmarczyk 38. (karny), Kompała 61., Piegzik 84.Odra: Bęben, Myszor (63. Jankowski), Cios (28. żółta kartka, 63. Madej), Sablik (80. żółta), R. Górski, Grzyb, Kwiek (81. Socha), W. Górski, Nowacki, Jarosz, Ziarkowski.
Baner reklamowy

Komentarze

Dodaj komentarz