post image


Gheorghe Vlad w latach osiemdziesiątych był przedstawicielem struktur rumuńskiego przemysłu ciężkiego ówczesnej Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej w Warszawie. Natomiast jego córka Anca wychowała się w Polsce, skąd wyniosła perfekcyjną znajomość naszego języka, co daje jej swobodę w poruszaniu się w sferach tutejszego biznesu. Oboje przybyli do Wodzisławia dzięki prywatnym kontaktom z biurem promocji starostwa powiatowego. Spotkania z konkretnymi przedsiębiorcami zorganizowała im Agencja Aktywnej Granicy.Gheorge i Anca Vlad między innymi nawiązali kontakt z jedną z wodzisławskich firm, dzięki czemu w kooperacji polsko - rumuńskiej produkowane będą głowice do silników samochodów osobowych i ciężarowych. Wytwarzane w Wodzisławiu głowice zakupią Rumuni do swoich fabryk Renault i Dacia. Kontakt z innym przedsiębiorstwem zaowocuje możliwością zatrudnienia polskich fachowców w Rumuni przy montażu kompletnych, zautomatyzowanych linii do produkcji łożysk tocznych i papieru. Rozważona jest też możliwość importowania z Wodzisławia do Rumuni garniturów męskich, szytych w jednej z tutejszych firm. Reprezentowany przez Vladów Fundusz Własności Prywatnej skupia około 500 podmiotów gospodarczych półmilionowego Braszowa.- Wydaje mi się, że to jest dobry sposób na pozyskiwanie kontaktów gospodarczych - mówi prezes Agencji Aktywnej granicy Jan Serwotka. - Nie ma co liczyć na przyjście wielkiego kapitału zagranicznego do Wodzisławia, więc te małe kontakty mogą mieć swój wpływ na rozwój lokalnego rynku produkcji, a więc i pracy. Z małego powstaje duże.

Komentarze

Dodaj Komentarz

Twoj adres e-mail nie będzie opublikowany.