post image
20014308


Będą mieć z nich pożytek i leśnicy, i mieszkańcy okolicznych sołectw. W przypadku obfitych deszczy czy roztopów będą one zatrzymywać w lesie względnie duże ilości wody, wzbogacą też siedliska roślin. – W tych miejscach w naturalny sposób powstaną nowe środowiska botaniczne i faunistyczne. Dla zwierzyny będą to nowe wodopoje – mówi Grzegorz Kaminski z Nadleśnictwa Rybnik.Na terenie leśnictw Zwonowice, Adamowice i Pilchowice planuje się odbudowanie starych stawów hodowlanych, które powstały tam przed kilkoma wiekami m.in. za sprawą cystersów. Dlatego projekt ich budowy zaakceptowała dyrekcja Parku Krajobrazowego. Od podstaw zostaną zbudowane nowe stawy w leśnictwach Wielopole i Zwonowice. Staw mający powstać w wielopolskich lasach będzie zasilany przez rów melioracyjny odprowadzający wodę z lasu, zaś z pilchowickiego „oczka wodnego” będą korzystać nie tylko dziki i jelenie, ale również miejscowi strażacy.Koszt przedsięwzięcia szacuje się na ok. 100 tysięcy zł. Nadleśnictwo projekt budowy stawów wraz z wnioskiem o dofinansowanie wysłało na konkurs ogłoszony przez Warszawski Ekofundusz. Jeśli zaakceptują go jurorzy-specjaliści, Ekofundusz sfinansuje 50 proc. inwestycji.Plany budowy leśnych stawów były jednym z zagadnień omawianych w Lyskach w czasie wyjazdowego spotkania komisji rolnictwa, leśnictwa i ochrony środowiska rady ziemskiego powiatu rybnickiego.Po lasach gminy oprowadzał członków komisji nadleśniczy Bolesław Wojtas. Na trasie wycieczki znalazły się m.in.: tama na starym korycie Suminki, wybudowana przez bobry, które przekwaterowano tu z północnej Polski w 1994 i 95 roku, gniazdo bociana czarnego, który występuje w czterech miejscach nadleśnictwa, a także unikatowa, bo uważana za gatunek raczej ogrodniczy, choina kanadyjska. Okazałe drzewo liczące ok. 100 lat posadził tam zapewne jakiś leśnik-hobbysta. Teraz często przychodzą w to miejsce mieszkańcy; wykopane z ziemi tzw. samosiejki choiny sadzą później w przydomowych ogrodach.Nadleśnictwo Rybnik ma blisko 16 tys. hektarów lasów rozmieszczonych w 117 kompleksach.- Na naszym terenie mieszka ok. 750 tys. ludzi, co wiąże się z ich olbrzymim oddziaływaniem na lasy, wystarczy wspomnieć o rozbudowanej infrastrukturze dróg, torowisk kolejowych, zakładów przemysłowych itd. Mimo to mamy dobre lasy- mówi nadleśniczy. Opinię tę potwierdzają wyniki kilkumiesięcznej, kompleksowej kontroli, jaką w Nadleśnictwie Rybnik przeprowadzili inspektorzy Lasów Państwowych. Na ogólna ocenę „dobrą” złożyły się m.in. bardzo dobre noty za stan sanitarny drzewostanów, jakość produkcji szkółkarskiej i zabezpieczenie przeciwpożarowe.- W grudniu ubiegłego roku Grzegorz Kamiński opracował dla nadleśnictwa program ochrony przyrody. Jego podstawą stało się zinwentaryzowanie całych zasobów przyrodniczych. Policzono np. wszystkie drzewa dziuplaste i mrowiska. Tych ostatnich przybywa w naszych lasach z roku na rok. Mrówki są wielkim sprzymierzeńcem leśników dlatego też, co roku do mrowisk rybnickiego nadleśnictwa trafiają matki mrówki ćmawej pochodzące z hodowli dr Podkówki z Prudnika. Zabiegi te sprzyjają powstawaniu całych koloni mrowisk.Od blisko 20 lat w nadleśnictwie trwa przebudowa drzewostanu z iglastego na mieszany – iglasto-liściasty, który jest m.in. bardziej odporny na różnego rodzaju szkodniki i zanieczyszczenia

Komentarze

Dodaj Komentarz

Twoj adres e-mail nie będzie opublikowany.