post image


Obecność Markowiaka na sesji wywołała spore poruszenie. Został już zaprzysiężony jako poseł, brał udział w obradach Sejmu, tymczasem, jako nieodwołany jeszcze prezydent i radny, miał uczestniczyć w obradach Rady Miasta. Ostro zaprotestował przeciwko temu radny Marek Gruszka, będący jednocześnie radcą prawnym Starostwa w Raciborzu: - Proszę mi powiedzieć, jak to jest możliwe, skoro zarówno ustawa o samorządzie jak i o wykonywaniu mandatu posła i senatora wyraźnie wykluczają możliwość łączenia mandatów posła i radnego?Z odpowiedzią pospieszyła Elżbieta Topór, radca prawny Urzędu Miasta: - Andrzej Markowiak może brać udział w obradach i głosować, bo ciągle jest z mocy prawa radnym. To rada musi podjąć uchwałę o wygaśnięciu jego mandatu radnego.Włączył się radny Jan Kuliga: - Jeżeli może głosować, to jest to krętactwo. Na mój chłopski rozum nie może łączyć obu mandatów.Trzy grosze dorzucił Marek Gruszka: - Jeżeli pani sugeruje, że jest to zgodne z prawem, to ja postawię wniosek, żeby zarząd, stary czy nowy, rozwiązał z panią umowę o obsługę prawną Urzędu Miasta, bo to co pani mówi, jest niedopuszczalne.Po chwili dodał: - Ta pani kolejny raz nagina prawo.Elżbieta Topór nie została dłużną: - Niech pan uważa co mówi.Swary przerwał Andrzej Markowiak: - Odbyłem wiele rozmów z samorządowcami i specjalistami i, naprawdę trudno usłyszeć jednoznaczną odpowiedź. Ustawa nie określa żadnych konsekwencji dla osoby łączącej mandat posła i radnego. Każdy radny, członek zarządu gminy czy powiatu, ma natomiast obowiązek złożyć na ręce Marszałka Sejmu oświadczenie o rezygnacji z pełnionych funkcji do 2 tygodni od ogłoszenia przez Państwową Komisję Wyborczą oficjalnych wyników wyborów. I ja to zrobiłem. I chciałem, żeby na tej sesji przegłosowano moje odejście i żeby odbyło się to w cywilizowany sposób.Ostatecznie punkt o decyzjach personalnych przesunięto na początek obrad. Radni zdecydowali też, aby nie głosować tylko odwołania obecnego zarządu, ale od razu powołać nowy skład (chociaż tego punktu nie było w porządku sesji).Rezygnacje prezydenta Markowiaka i pozostałych członków zarządu przyjęto jednogłośnie. Co dziwne, kiedy chwilę później głosowano nad wygaśnięciem mandatu radnego Andrzeja Markowiaka, dwa głosy były przeciwne, a dwa wstrzymujące.Chwilę potem były już prezydent zabrał głos. Podsumował swoją ponad 7-letnią kadencję kierowania miastem, podziękował wszystkim za współpracę, przeprosił na błędy i spory.Później przyszedł czas na wybór nowego zarządu. Do objęcia fotela prezydenta zgłoszono dwóch kandydatów: Adama Hajduka, dotychczasowego I zastępcę prezydenta miasta i Janusza Glinkę, radnego, przedsiębiorcę z Raciborza. Wygrał ten pierwszy, otrzymując 19 głosów. Jego przeciwnika poparło 14 radnych.Adam Hajduk chwile po wyborze powiedział, że zamierza kontynuować politykę swojego poprzednika.Wybrano również dwóch zastępców: Mirosława Lenka, dotychczasowego II zastępcę prezydenta i Wojciecha Krzyżka, Naczelnika Wydziału Inwestycji i Urbanistyki Urzędu Miasta. Rada powołała też 4 nieetatowych członków Zarządu Miasta: Józefa Gurka, Wiesława Pielkę, Zbigniewa Ciszka i Czesława Zieleźnego. W ich przypadku nic się nie zmieniło, gdyż pełnili oni te funkcje w zarządzie kierowanym przez Markowiaka.

Komentarze

Dodaj Komentarz

Twoj adres e-mail nie będzie opublikowany.