post image

 

1 maja 2004 roku Polska weszła w skład Unii Europejskiej. Pokolenia Polaków długo czekały na ten dzień. Wcześniej w Referendum Akcesyjnym 77,45 procent głosujących opowiedziało się za akcesją.

 

 

Minęło już jednak 12 lat i wiele się zmieniło - tak w Polsce jak i w Europie. Chyba nawet najwięksi eurosceptycy dostrzegają ogrom środków, które spłynęły i dalej spływają do kraju. Autostrady, drogi szybkiego ruchu, stadiony, remonty tysięcy budynków, dziesiątki tysięcy różnych wymian, spotkań, konferencji, dopłaty rolnicze, możliwości studiowania w ramach programów europejskich poza granicami kraju. Oczywiście Unia ma swoje wady: armia urzędników, biurokratyczne i często niejasne, skomplikowane struktury.

Niemniej jednak ten projekt się udał. Współpraca europejska uchroniła Europę przed kolejnymi konfliktami, które mogły wybuchnąć po 1945 roku. I właśnie dlatego może niepokoić obecna sytuacja polityczna: dyskusja o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE (tzw. Brexit), problemy z terroryzmem islamskim i ISIS. Dodatkowo w Europie odnotowano wzmożoną aktywność służb rosyjskich szerzących propagandę antyunijną i prorosyjską. Skandynawskie media sugerują nawet, że to Kreml stoi za problemami z uchodźcami: w północnej Norwegii ponad 5 tysięcy imigrantów od września przekroczyło granicę norwesko-rosyjską. Putinowskiej Rosji nie jest i nigdy nie będzie na rękę Zjednoczona Europa, która nałożyła na nią, po aneksji Krymu, sankcje gospodarcze i domaga się przestrzegania praw człowieka.

Integracja europejska wymaga wzmocnienia, jeszcze większej współpracy dyplomatów, służb i mówienia jednym głosem na zewnątrz. Tylko w ten sposób wyjdziemy z tych trudnych czasów mocniejsi.

Miejmy to na uwadze. I cieszmy się, bo jesteśmy pełnoprawnymi Europejczykami. Nareszcie!

 

Łukasz Kohut

Politolog, fotograf, przedsiębiorca, działacz społeczny

Komentarze

Dodaj Komentarz

Twoj adres e-mail nie będzie opublikowany.