post image

W obliczu śmiercionośnego smogu i niekorzystnej perspektywy demograficznej niezmiernie ważna wydaje się być dobra i wydajna służba zdrowia. Tymczasem kilka dni temu Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport podsumowujący ubiegły rok w Narodowym Funduszu Zdrowia.

W 2015 roku budżet NFZ zwiększył się o 4 miliardy złotych, o tyle wzrosła wartość umów zawartych przez NFZ ze świadczeniodawcami oraz wprowadzenia tzw. pakietu kolejkowego. To ocean pieniędzy, który jak się jednak okazuje po kontroli NIK, ani o centymetr nie skrócił kolejek do specjalistów, a są i przypadki, że znacznie je wydłużył.

I tak w porównaniu do roku poprzedniego średni czas oczekiwania na świadczenia wydłużył się w przypadku siedmiu spośród dziewięciu analizowanych rodzajów oddziałów szpitalnych oraz pięciu (spośród dziewięciu analizowanych) rodzajów poradni ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. W poradniach endokrynologicznych średni czas oczekiwania wzrósł o 21 dni, w oddziałach otorynolaryngologicznych dla dzieci o 40 dni, a w oddziałach rehabilitacyjnych aż o 62 dni i wynosi uwaga 348 dni! Rok bez rehabilitacji? U nas możliwe. Najgorzej jest jednak w paraplegii, tutaj czas oczekiwania na udzielenie świadczenia wynosi bagatela 1234 dni! Polska zajęła także niechlubne ostatnie miejsce w raporcie OECD dotyczącym oczekiwania na operację zaćmy (400 dni oczekiwania) oraz stawu biodrowego (350 dni).

Skoro więc system jest chory, wzrastają koszty leczenia Polaków poza granicami Polski. Główny kierunek turystyki medycznej nie jest zaskakujący – pobliskie Czechy, w których wykonano m.in. 92 procent wszystkich zabiegów zaćmy.

Trudno napisać coś optymistycznego po takiej analizie, każdy z nas chciałby mieć zawsze pewność, że płacąc składki zdrowotne przez wiele lat, w obliczu choroby, spotka uśmiechniętego lekarza w czystym szpitalu. Niestety żaden rząd przez ostatnie dekady, mimo wielu starań i reform do tego nie doprowadził. Wypada więc życzyć Państwu na koniec dużo zdrowia. Zdrowia i wytrwałości!

Komentarze

  • Eryk Zdrowie.Brak kolejek w sklepach,trzeba to gdzieś przenieść.A smog po co momy?Tak rząd sie troszczy coby wybrańcy (narodu?,czy partii, a nieroz normalne gupieloki mieli za co żyć bo do normalnej roboty to trza mieć trocha rozumu).Dziedziczyć po zmarłych emerytach bydom posłowie ,działacze i inne lewusy.

Dodaj Komentarz

Twoj adres e-mail nie będzie opublikowany.