post image
Mieszkańcy domu w Dębieńsku stracili dużą część dobytku / Teresa Jabłonka

W piątek około godziny 15 w Dębieńsku zawaliła się ściana domu przy ul. Zabrzańskiej 47. Chociaż na szczęście samym mieszkańcom nic się nie stało, to jednak stracili dużą część dobytku

Do zdarzenia doszło w piątek ok. 15 w Czerwionce-Leszczynach (w dzielnicy Dębieńsko). Ze wstępnych ustaleń służb wynika, że do zdarzenia doszło podczas prac odwodnieniowych prowadzonych przy budynku. W pewnym momencie naruszona została jego konstrukcja i budynek częściowo się zawalił. Na miejscu pojawili się przedstawiciele różnych służb. - Zawaliła się ściana i strop budynku jednorodzinnego. Policjanci byli na miejscu, jednak samą akcję prowadziła straż pożarna – mówi rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Rybniku st. sierżant Anna Karkoszka i dodaje: - Samo zdarzenie miało miejsce ok. 15, natomiast my zostaliśmy poinformowani troszkę później. Patrol oczywiście był na miejscu i ustalił wstępne okoliczności dotyczące tego zdarzenia. Z tych informacji wynika, że podczas dużych prac remontowych wykonywanych na zewnątrz budynku, chodziło o drenowanie domu jednorodzinnego, w pewnym momencie ściany zaczęły pękać. Wszyscy pracownicy wyszli i zdążyli się ewakuować. Osoby, które przebywały przy budynku również zdążyły się ewakuować. Na miejscu była też grupa dochodzeniowo-techniczna, był technik. Nadzór Budowlany też został o tym poinformowany. Na miejscu byli strażacy. Nie mamy żadnych informacji, aby ktokolwiek ucierpiał w tym zdarzeniu – mówi.
Zabezpieczeniem miejsca zdarzenie zajęli się strażacy z Rybnika i Dębieńska. - Był to budynek jednorodzinny, w którym zawaliła się ściana szczytowa. Nikomu się nic nie stało. W mieszkaniu było pięć osób, w tym troje dzieci – mówi rzecznik prasowy Komendy Miejskiej PSP w Rybniku mł. brygadier Bogusław Łabędzki. - Tam się zawaliła ściana frontowa budynku. Były tam prowadzone prace przy odwodnieniu budynku. Po prostu podkopali tam ścianę do fundamentów w czasie tych prac i ta ściana się osunęła – mówi Dominik Spandel ze stanowiska kierowania PSP Rybnik. - My mamy zgłoszenie 15.11, więc doszło do tego w tym mniej więcej czasie. W zabezpieczeniu brały udział dwie jednostki JRG Rybnik oraz jednostka OSP Dębieńsko Wielkie. Zabezpieczaliśmy miejsce zdarzenia przez otaśmowanie budynku i ewakuowaliśmy część jego wyposażenia: rzeczy, które dało się uratować. Jeszcze przeszukaliśmy wnętrze budynku. Co prawda było zgłoszone, że nie ma osób poszkodowanych, ale jeszcze sprawdziliśmy – dodaje.
Budynek prawdopodobnie zostanie częściowo rozebrany. – Na miejsce zdarzenia został wezwany Inspektor Nadzoru Budowlanego z Rybnika i on na pewno to oceni. Nie wiem, jaka ta ocena jest, natomiast pewnie budynek będzie wyłączony z użytkowania, bo to jest ściana szczytowa – ściana, która ma wpływ na stabilność budynku. Wydaje się, że jedyna rozsądna rzecz, którą można zrobić, to wyłączyć ten budynek z eksploatacji – mówi Bogusław Łabędzki. - Teraz będzie tam pracować firma budowlana, która będzie ten budynek częściowo rozbierać pod nadzorem Inspektora Nadzoru Budowlanego – dodaje Dominik Spandel.
Pomoc poszkodowanym zaoferowały władze miasta, jednak na razie znaleźli oni zastępcze zakwaterowanie na własną rękę. – To nie był nowy dom. Najprawdopodobniej w wyniku prac ziemnych związanych z odwodnieniem budynku zostały uszkodzone konstrukcje ławy fundamentowej i doszło do jego zawalenia. Nasze jednostki są na miejscu. Nasz Ośrodek Pomocy Społecznej już interweniuje. Właściciel stwierdził, że ma na ten przejściowy czas gdzie znaleźć dach nad głową, najprawdopodobniej będzie u rodziny. Nie potrzebuje zapewnionego żadnego mieszkania zastępczego ze strony gminy – tłumaczy Hanna Piórecka-Nowak, rzecznik Urzędu Gminy i Miasta Czerwionka-Leszczyny. - Najważniejsze jest to, że nikomu nic się nie stało. Co do tego, co było przyczyną, to są na razie tylko wstępne hipotezy – mówi pani rzecznik i dodaje, że w następnych dniach pojawią się informacje o dalszych formach pomocy.
Do tematu wrócimy.

Komentarze

Dodaj Komentarz

Twoj adres e-mail nie będzie opublikowany.