post image
Łukasz Dwornik / Archiwum

 

Przywoływanie dużych miast, w których budowa "kontrapasów" jest popularna, w odniesieniu do Rybnika delikatnie ujmując jest co najmniej niezasadne. Szerokie ulice i arterie komunikacyjne Gdańska, Krakowa, Warszawy czy Wrocławia pozwalają po pierwsze na budowę klasycznych ścieżek rowerowych; po drugie - w miejscach, gdzie wprowadzono ruch jednokierunkowy, umożliwiają zastosowanie "kontrapasu", który powinien zapewnić cyklistom ciągłość i swobodę komunikacyjną.

 

Śródmieście Rybnika zdominowały niestety wyłącznie kontrapasy, które we wspomnianych miastach pełnią rolę uzupełnienia pełnych szlaków rowerowych. W śródmieściu Rybnika wyłącznie kontrapasy będą regulować ruch rowerowy. W konsekwencji powyższego kierowcom zaserwowano rewolucję komunikacyjną. Obserwując charakter prac wnioskuję, że wzorem każdej rewolucji, i tu mogą być ofiary.

 

W felietonie z 2016r pt.: "Pieszy nie jest święty" poruszyłem wątek charakteru komunikacyjnego rybnickiego śródmieścia: "(...) mnogość wąskich dróg, ruch jednokierunkowy (...)" wzbudzają złe nawyki i przyzwyczajenia wśród rybnickich pieszych, w konsekwencji zagrożenie ich bezpieczeństwa. Zadaję więc pytanie, jakie rzeczywiste argumenty zdecydowały o przeprowadzeniu tej wątpliwej inwestycji? Jaką opinię wyraziła na ten temat policja? I co na to kierowcy? Wszak hasło obywatelskości i powszechnej społecznej konsultacji podobno jest jedną z "najmocniejszych" stron obecnej władzy w mieście.

 

Nade wszystko najważniejsze jest bezpieczeństwo, ale obserwując organizację ruchu w śródmieściu trudno będzie mówić o bezpiecznej organizacji ruchu drogowego. Wystarczy spojrzeć na wjazd w ulicę Piłsudskiego od strony placu Armii Krajowej lub skrzyżowanie ulicy Jankowickiej z Reymonta. Strach się bać! Jedna awaria autobusu w godzinach szczytu, niedaleko nomen omen Urzędu Miasta Rybniku, zablokuje natychmiast cały ruch w śródmieściu.

 

Kontrapasy już powstają, więc mogę jedynie prosić, nie tylko pieszych i kierowców, ale przede wszystkim rowerzystów o wzmożoną czujność podczas jazdy. By wyznaczony dla rowerzystów kontrapasowy szlak nie budował w nich poczucia uprzywilejowania wśród innych uczestników ruchu drogowego. By wszędzie tam, gdzie może zaistnieć potencjalne zagrożenie, odpowiedzialność pieszych, kierowców i rowerzystów była na tym samym, gwarantującym bezpieczeństwo wysokim poziomie.

 

Łukasz Dwornik, radny Prawa i Sprawiedliwości z Rybnika, felietonista Tygodnika Regionalnego Nowiny

Komentarze

  • tumult racja 17 listopada 2017 12:29Racja panie radny. W kilku miejscach Rybnika, m.in. tuż pod nosem Kuczery na ul. Chrobrego, te kontrapasy są robione na siłę. Ale proszę mi powiedzieć, czy radni nie mają wpływu na to, by tak bzdurnych decyzji nie podejmowano? Bo wydaje mi się, że takie projekty są prezentowane i na komisjach i na radzie miasta...
  • Marcin dołączam się 17 listopada 2017 15:36Dołączam się do pytania poprzednika. Jest pan radnym i bierze udział w podejmowaniu najważniejszych decyzji w mieście. Proszę nam wyjaśnić czy rada była informowana o planach dotyczących kontrapasów?

Dodaj Komentarz