Łukasz Dwornik / Archiwum
Łukasz Dwornik / Archiwum

W tegorocznej dotacji próżno szukać 700 tysięcy złotych. Nie ma ich. Wyparowały. Rybnicka Rada Sportu negatywnie zaopiniowała projekt budżetu na 2019 rok w części dotyczącej kultury fizycznej. Kolejne cięcia to kolejne zagrożenia dla szkolonej i wychowywanej przez sport młodzieży. Przedstawiciele klubów twierdzą wprost: obcięcie dotacji dla klubów spowoduje, że część rybnickiej młodzieży może zrezygnować z uprawiania sportu.

 

Prezydent Masłowski na jednej z ostatnich sesji Rady Miasta dumnie ogłosił, ile to Jego wydział odzyskuje źle wydatkowanych środków. Jakieś 400 tysięcy. Pytanie tylko - gdzie one są? W sporcie? Gdyby te środki były właśnie tam, to dziura na tegoroczne granty wynosiłaby 300, a nie 700 tysięcy. A gdyby Prezydent zrezygnował np. z drugiej gali disco polo na stadionie w Boguszowicach (chyba, że dla Niego to sport...?!) bylibyśmy na plusie.

 

Warto też zastanowić się, jak taka wspomniana gala wpisuje się np. w sławnego "Dracha" i promowanie Rybnika jako miasta z wyższą kulturą. Niekonsekwencji mamy w Rybniku pod dostatkiem. W wielu miastach na sporcie się nie oszczędza. W Rybniku trzeba, bo ktoś sobie wymyślił ścieżki rowerowe wokół parkingu wielopoziomowego. Biegi barbórkowe w smogu (w tym roku na szczęście było wietrznie) i filmy w TVN-ie. Dzieci na tym nie skorzystają, bo kasy na sport w Rybniku zwyczajnie nie ma. Są inne "ważniejsze" wydatki, sławne "zabawki". Znam wiele śląskich miast, gdzie na poważnie stawia się na sport - Tychy, Gliwice, czy Dąbrowa Górnicza.

 

W Rybniku jest inaczej. Proponuję więc, żeby w ramach promocji tej jakże istotnej dziedziny życia Miasto Rybnik wyprodukowało "Sporty" – legendarne papierosy z czasów PRL-u. W nazwie jest sport, a kwestie zdrowotne są tutaj przecież drugoplanowe.

 

Łukasz Dwornik, radny Prawa i Sprawiedliwości z Rybnika, felietonista Tygodnika Regionalnego Nowiny

 

5
Baner reklamowy

Komentarze

  • uczciwy na pewno? 17 grudnia 2018 22:14Jakby to radny Szweda powiedział - to co pan pisze to ohydne kłamstwo. Dąbrowa Górnicza daje na sport zdecydowanie mniej niż Rybnik!
  • mateusz do tom 17 grudnia 2018 10:31A dlaczego prezydent miasta ma wyręczać kluby w poszukiwaniu sponsorów? Z tego co obserwuję na tym polu dobrze radzą sobie żużlowcy, a po wygranych przez PiS wyborach do portfela sponsorów piłkarzy ROWu wpadły dwie spółki skarbu państwa. To pewno zasługa posła Janika. Reszta narzeka, ale widocznie ma tak mało do zaproponowania, że niewielu jest chętnych do ich wspierania
  • kibic Rymera do obiektywny 17 grudnia 2018 09:18I to o czym piszesz jest patologią. Kluby biorą pieniądze z miasta na organizację szkolenia i w większości przypadków deklarują, że zajęcia będą bezpłatne. Dostają w grancie kasę na sprzęt, pensje dla trenerów etc. Jeśli ty za to płacisz, to zadaj sobie pytanie na co idzie w tym klubie miejska kasa? Też mam dzieciaka w klubie piłkarskim z Niedobczyc - płaci tylko niewielką składkę członkowską, a resztę pokrywa klub. I tak być powinno.
  • obiektywny do radnego Dwornika 14 grudnia 2018 09:47Śmiać mi się chce jak czytam o tym że kluby mają po 100 czy 200 dzieciaków i one przestaną trenować bo miasto nie daje kasy. Mój syn gra w piłkę nożną - płacę w tym dotowanym przez miasto klubie takie składki że w zasadzie są to zajęcia płatne. Sam też muszę zapłacić za strój, dopłacam do obozów wyjazdowych. I nie mam w zasadzie nic przeciwko temu bo wiem, że mojego dzieciaka to rekreacja. Ciesze sie że biega za piłką a nie siedzi przed monitorem. Zdaje sobie sprawe podobnie jak rodzice kilkunastu innych dzieciaków z grupy że nie przywozimy swoich pociech żeby zrobić z nich piłkarzy. Mają się ruszać i tyle a u pana narracja jest taka że nie bedzie na to pieniedzy. Bedą bo rodzice je wpłacają do klubów
  • Tom Pieniądze na sport? 13 grudnia 2018 12:40Miasto mogłoby wydawać na sport mniej pieniędzy z budżetu, gdyby wcieliło się w rolę pośrednika pomiędzy klubami a lokalnym biznesem. Każda duża firma inwestująca w Rybniku powinna wspierać rybnicki sport albo kulturę. To dla mnie proste jak 2+2=4. Takie rzeczy to norma w innych miastach i tylko nasz "0,49 Zgłoś Się" uważa, że taka rola przekracza jego zakres obowiązków.

Dodaj komentarz