post image
Policjant z Raciborza trafił do aresztu śledczego, jest podejrzanym o gwałt na kobiecie / Policja

5 listopada Sąd Rejonowy w Wodzisławiu Śląskim zdecydował o umieszczeniu w areszcie śledczym na trzy miesiące policjanta z komendy w Raciborzu, podejrzanego o gwałt na kobiecie. Szef jednostki niezwłocznie postanowił o zawieszeniu funkcjonariusza i skierował na ręce komendanta wojewódzkiego wniosek o zwolnienie go ze służby.

- Prowadzimy postępowanie przygotowawcze w kierunku artykułu 197 paragrafu 1 i 2 Kodeksu karnego. Osobą podejrzaną jest policjant z Raciborza. Zdarzenie nie miało związku z wykonywaniem przez niego czynności służbowych. Pokrzywdzona jest osobą pełnoletnią i została jednorazowo przesłuchana przed sądem z paragrafu 195 kk dla ofiar gwałtu – powiedział nam Marcin Felsztyński, szef Prokuratury Rejonowej w Wodzisławiu Śląskim. Ponieważ sprawa dotyczy policjanta, śledztwo prowadzi bezpośrednio prokurator.

Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Jak informuje portal NaszRaciborz, miało do niego dojść 29 października na terenie powiatu wodzisławskiego. To pokrzywdzona zgłosiła sprawę. Podejrzany został zatrzymany 3 listopada. „Nowiny” ustaliły, że policjant pracował w pionie patrolowym. Był funkcjonariusze z kilkuletnim stażem. Za tego rodzaju przestępstwo grozi od 2 do 12 lat więzienia. 


Na stronie komendy w Raciborzu ukazał się komunikat: „Komendant Powiatowy Policji w Raciborzu nie toleruje żadnych przypadków naruszeń dyscypliny służbowej i negatywnych zachowań w szeregach raciborskiej policji. Mając na względzie dobre imię Policji w związku z informacją, jaką otrzymał Komendant dotyczącej jednego z funkcjonariuszy, wobec którego 5 listopada wodzisławski Sąd Rejonowy zastosował tymczasowy areszt.

Komendant niezwłocznie podjął decyzję o zawieszeniu funkcjonariusza i skierował wniosek na ręce Komendanta Wojewódzkiego Policji o zwolnienie ze służby ze względu na jej ważny interes. Czynności prowadzone są pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Wodzisławiu Śląskim.”

Komentarze

Dodaj Komentarz

Twoj adres e-mail nie będzie opublikowany.