post image
Józef Żak

Zdjęcia udostępnił nam Józef Żak, który dokumentował wszytko, co działo się w górniczym mieście.

W epoce PRL-u z rana wszyscy (albo prawie wszyscy) szli na obowiązkowy pochód, potem był odpoczynek, po południu pyszne lody sprzedawane wprost z platformy. A wieczorem... nabożeństwo majowe w kościele. Takie to były czasy...

Józef Żak przypomina, że obecność w pochodzie była obowiązkowa. Uczestników witali na trybunach, specjalnie skonstruowanych z drewna, przedstawiciele kierownictwa Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, urzędu miasta i milicji, jak też dyrekcji zakładów pracy. Był ogólny nacisk w zakładach pracy i szkołach na frekwencję w pochodzie. Dlatego też co rok 1 maja ulica Zielona ożywała widokiem górników w galowych mundurach i ludzi pracy. Józef Żak szacuje, że około 70 tys. mieszkańców miasta i okolic w tym dniu zaznaczyło swoją obecność w pochodzie.

"Jeżeli ktoś wyłamał się, miał powody, żeby na drugi dzień wytłumaczyć się w pracy. Bezwzględny obowiązek uczestniczenia dotyczył funkcjonariuszy PZPR" – dodaje Józef Żak.

Galeria

Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt

Komentarze

  • rybniczok 1maj 01 maja 2020 11:59ruski komunisty w pochodzie,chinski komunisty w koronie,tak niszczom ludzi.
  • koma Ludzie lubią maszerować dlatego kiedyś były pochody pierwszomajowe 01 maja 2020 21:39a teraz chodzą w procesjach tylko zmieniły się terminy z 1 na 3 maja i kiedyś głównymi osobistościami byli sekretarze, a teraz duchowni.

Dodaj komentarz