post image
Mieszkańcy nie chcą nowej kopalnie w mieście / Archiwum

Sekwencja zdarzeń związanych z planowaną budową nowej kopalni w Rybniku nie ma końca. Najpierw Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska nie wydała decyzji środowiskowej dla tego przedsięwzięcia, bo o to wnioskował... inwestor. Spółka Bapro zareagowała w ten sposób na zmianę miejscowego planu zagospodarowania w rejonie ulicy Golejowskiej, tym sposobem samorządowcy chcieli zablokować budowę zakładu wydobywczego, którego obawiają się mieszkańcy. Bapro liczyło, że uchwałę unieważni wojewoda i się nie przeliczyło.

- Służby nadzoru urbanistycznego uznały, że wydanie rozstrzygnięcia w sprawie jest konieczne. Powodem był zapis w uchwale: „zakaz realizacji przedsięwzięć zawsze znacząco oddziałujących na środowisko”. Wprowadzono go na trzech obszarach o przeznaczeniu „produkcyjnym”. W naszej ocenie jest to niezgodne z prawem geologicznym i górniczym, ale także z ustawą o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych – tłumaczy Alina Kucharzewska, rzeczniczka wojewody.

Jak dodaje, treść dotyczy także ograniczeń w realizacji infrastruktury telekomunikacyjnej. Ponadto realizacja przebudowy, rozbudowy linii energetycznych powyżej 220 kV – istniejących na tym terenie – byłaby niemożliwa.

- Podobne stanowisko zajmowaliśmy w przypadku innych gmin, np. Jaworzno, Pszczyna, Orzesze, które wprowadzały podobne ustalenia – wylicza rzeczniczka. - Wojewoda nie jest kreatorem zamierzeń inwestycyjnych. Jego rola sprowadza się do oceny zgodności z prawem. Nie decyduje więc o tym, czy kopalnia na danym terenie powstaje czy też nie. Przedsiębiorca musi mieć koncesję, a o jej udzieleniu decyduje organ koncesyjny – dodaje.

Może ona być udzielona także, gdy na wskazywanym terenie nie ma planu miejscowego. Wówczas badana jest zgodność z ustaleniami studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania gminy.

„Wystarczy jeden podpis, by zniweczyć wszystko, co zrobiła w tej sprawie rada miasta i przede wszystkim setki rybniczan! Bitwa przegrana, wojna trwa” - czytamy komentarz na fanpage'u NIE dla eksploatacji złoża "Paruszowiec".

- Jeżeli informacje się potwierdzą będziemy szukać rozstrzygnięcia tej sprawy w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym, póki co nie mamy oficjalnego potwierdzenia – komentuje Agnieszka Skupień, rzecznik prasowa Urzędu Miasta Rybnika.

Komentarze

Dodaj Komentarz

Twoj adres e-mail nie będzie opublikowany.