post image
Hanna Kustra

Nic nie jest nam dane raz na zawsze, dotyczy to także wolności i naszych praw wywalczonych sto dwa lata temu. Dokładnie 28 listopada 1918 roku Józef Piłsudski podpisał Dekret Naczelnika Państwa o ordynacji wyborczej, przyznając prawo wyborcze każdemu obywatelowi, bez różnicy płci. Stało się - prawa wyborcze dla wszystkich. Uzyskanie przez Polki praw wyborczych nie zniosło bowiem automatycznie wszystkich nierówności, uprzedzeń społecznych czy głęboko zakorzenionych stereotypów. 

Dziś, czytając i wspominając sobie historie tych odważnych i walecznych Kobiet z tamtych czasów, to duma i strach ogarnia me serce. Historia widać lubi zataczać koło. Choć męski świat dał nam prawa wyborcze, to nadal śmieje się nam w twarz. Wszyscy się zastanawiają: o co nam chodzi? Przecież nikt nam niczego nie broni, mogę głosować, uczyć się, pracować itd. Ale czy tak naprawdę jest? NIE! Bo dziś znów stoję na ulicy ramię w ramię z innymi kobietami i wspierającymi nas mężczyznami, podnosząc w górę pięści, krzycząc: chcemy wolności! Mój dom, ten kraj. Ile razy jeszcze musimy wyjść na ulice, abyśmy złamały te stereotypy? Zrozumiano nas, usłyszano nasz głos. 

Wolność to teraz cienka granica. Stojąc na ulicy twarzą w twarz z oprawcą, wrogiem, nie wiesz czy dostaniesz z gazu czy też z pałki, a może i usłyszysz zarzut za coś, czego nie zrobiłaś. Dość, już nie zamkną nam ust, szala się przebrała. Stoję w tłumie, strach jest z nami, lecz ten kto by go nie czuł musiał by być bez uczuć, strach jest naturalny. 

Boję się o otaczające mnie siostry, o dziewczyny w całym kraju, aby nie stała im się krzywda. Aby ci, co powinni nas chronić i razem z nami stać w obronie naszych praw, nie przekroczyli kolejnej granicy, aby nie poturbowali mojej Siostry, Brata kolejny raz. To już nie tylko duże miasta dotyka, to już się dzieje wszędzie, nawet w tych małych miasteczkach czy wsiach. Oprawca się boi, tylko kogo? Kobiet? Czy kobieta uzbrojona tylko w swoje słowa i przekonania może być groźna dla barczystego opancerzonego mężczyzny uzbrojonego w pałkę i gaz? Według nich kobieta jest groźniejsza od chuligana, kibola, który chciał w Warszawie, podczas bitwy, zdobyć Empik. Gdzie ta równość? To nie jest tak, że nie pamiętam o pandemii. Tak - obawiam się, lecz to nie my wytoczyliśmy tę wojnę w tak trudnym dla nas czasie. To oni podzieli ten kraj. Chcemy wyboru nie zakazu, prawdziwej edukacji, a nie indoktrynacji, kraju, w którym będę czuć się bezpieczna i szanowana. Kraju, w którym władza nie atakuje i nie zamyka nam ust siłą, a nasze prawa są respektowane. 

Hanna Kustra, Hanna Kustra, Ogólnopolski Strajk Kobiet

Komentarze

Dodaj komentarz