post image
Dominik Gajda.

Umowa podyktowana jest potrzebą chwili i wpływ na nią ma aktualna sytuacja kadrowa Jastrzębskiego Węgla. W jednym z ostatnich spotkań, urazu naderwania mięścia dwugłowego uda doznał inny zawodnik, Łukasz Wiśniewski. Po zabiegu czeka go kilkutygodniowa przerwa w grze. A przed Jastrzębskim Węglem kilka istotnych spotkań. 

– Biorąc pod uwagę obecną sytuację w zespole ze środkowymi bloku, uznaliśmy, że niezbędne jest dołączenie Grześka Kosoka do naszego składu. Jego doświadczenie i jakość w grze będą korzystne nie tylko na boisku, ale również w szatni zespołu w kontekście dalszej części sezonu. Grzegorz trenował z nami przez ostatni miesiąc i wykazał chęć dostosowania się do nas w dowolny sposób, jaki tylko potrzebowaliśmy. Zarówno w krótkim terminie, jak i długofalowo, posiadanie tego zawodnika w składzie przyniesie nam w tym sezonie korzyści. Wiem, że „Kosa” odwdzięczy się nam za tę wiarę w niego, dając maksimum klubowi, który kocha i któremu zawdzięcza tak wiele – informuje Luke Reynolds, trener siatkarzy Jastrzębskiego Węgla.

Grzegorz Kosok to doświadczony 34-letni zawodnik. W przeszłości reprezentował już barwy jastrzębskiego klubu. Najpierw w latach 2014-2015, a następnie w okresie 2016-2019. Wraz z jastrzębianami, wywalczył dwa brązowe medale mistrzostw Polski. W sezonie 2019/2020 występował w Asseco Resovii Rzeszów. Ostatnio był jednak wolnym zawodnikiem. 

– Ja zawsze najlepiej czułem się w Jastrzębskim Węglu. Na każdym kroku podkreślałem, że ten Klub był, jest i będzie w moim sercu. Taki jest nasz zawód, że czasami zmienia się klub i idzie do innego. I tak też było w moim przypadku. Cieszę się, że znów wracam do Jastrzębia. Zrobię wszystko, by odwdzięczyć się jak tylko umiem i podziękować za zaufanie trenerowi, klubowi oraz kibicom – podkreślił Grzegorz Kosok.

W najbliższym czasie siatkarze Jastrzębskiego Węgla wystąpią na turnieju 4. rundy Ligi Mistrzów w Berlinie, który odbędzie się w dniach 8-10 grudnia. Siatkarze w ciągu trzech dni rozegrają kolejno trzy mecze – z Zenitem Kazań, ACH Volley Lublana oraz Berlin Recycling Volleys. 

Komentarze

Dodaj Komentarz