post image
Karol Szymura

Przechodząc przez rynek 6 grudnia, mogliśmy się poczuć, jakby pandemia nas opuściła. Tłum osób – prawie jak na koncercie świątecznym - szturmujących kilka straganów i Diabelski Młyn ustawiony na środku rynku. Gwarno, wesoło i radośnie – czuć święta! Odbywając jednak spacer w stronę naszej Bazyliki, myśli odbiegają w inną stronę. Pośród pięknie przyozdobionej w lampki ulicy jesteśmy my, ale nie tylko; są również puste partery kamienic, a na nich napisy "likwidacja" i "do wynajęcia". Ten obrazek budzi smutek na twarzy. Z jednej strony widać radość i chęć zapomnienia na chwilę o szalejącej wokół pandemii, jakby świat chociaż na chwilę był normalny, a z drugiej skutki kryzysu i bankructwo. 

Te święta są i będą inne. Będziemy spędzać je tylko z najbliższymi, bez całej rodziny, która przyjeżdża raz do roku, bez grupy znajomych, z którymi się dobrze bawimy, bez pasterki gdzie "ściskamy się jak śledzie" w kościele, nie pójdziemy do kina, nie pojedziemy na weekend w góry. Z jednej strony, mówi się o Świętach jako czasie zadumy i refleksji; z drugiej zdajemy sobie sprawę, że taki czas towarzyszy nam już od kilku miesięcy. 

Świąt nie da się spędzić online, nie można ich zastąpić kolorowymi lampkami, ładnym widokiem czy kilkoma świątecznymi piosenkami. Z pewnością jednak będziemy te święta wspominać. Mimo wszystko Święta Bożego Narodzenia to czas nadziei, a ja ją mam i życzę Państwu, byście też ją mieli, byli zdrowi, a kolejny okres świąteczny spędzili "po staremu".  

Karol Szymura, radny Rady Miasta Rybnika

Komentarze

Dodaj Komentarz

Twoj adres e-mail nie będzie opublikowany.