post image
Dominik Gajda.

O planach otwarcia dyskoteki Face 2 Face informowaliśmy już wcześniej. Lockdown trwa. Dyskoteka planuje otwarcie. Wczoraj, po ponad 10 miesiącach od zamknięcia, dyskoteka ponownie zaczęła przyjmować gości. Jeszcze przed godziną 21.00, przed klubem zebrały się tłumy osób, które odwiedziły to miejsce z wielu powodów.

- Jestem tu po to, bo to co się dzieje w tym kraju jest chore. Wszędzie są tłumy, to dlaczego dyskoteka przy zachowaniu odpowiednich ograniczeń nie może być otwarta? - informowała nas Marta, jedna z osób przed klubem.

Wśród osób, które odwiedziły w piątkowy wieczór Face 2 Face nie zabrakło tych, którzy po prostu byli stęsknieni za klubowym klimatem.

- Od prawie roku siedzimy w domu. Nigdzie nie można wyjść na piwo ze znajomymi. Nawet na zewnątrz się człowiek nie napije, bo zaraz podjeżdża policja. Brawo, oby takich miejsc było więcej. Otwierajcie się, jesteśmy z wami! - powiedział przed klubem Patryk.  

Właścicieli klubu wspierali także inni przedsiębiorcy.

- Jestem właścicielem restauracji, która od kilku miesięcy nie przynosi żadnych dochodów. To co mówią media, że tyle pieniędzy do nas płynie z rządu to nieprawda. Dzisiaj wspieramy tych, którzy odważyli się otworzyć, my także powoli się do tego przygotowujemy. Nie mamy innego wyjścia - podkreślała restauratorka, która przyjechała na otwarcie klubu z Raciborza. 

Otwarcie odbyło się w ramach spotkania partyjnego. 

Chcemy zacząć działać w ramach akcji #otwieraMY, którą organizuje Strajk Przedsiębiorców. Jesteśmy przygotowani na liczne kontrole, które zapewne pojawią się po otwarciu lokalu. Nie chcemy jednak dłużej czekać w niepewności – mówił kilka dni przed otwarciem właściciel klubu, Marcin Koza.

Na miejscu pojawił się także Michał Wojciechowski, lider strajku przedsiębiorców, który przyjechał by wspierać właścicieli klubu.

- Moi drodzy, do wszystkich dj'ów i właścicieli klubów. Nie bójcie się otwierać klubów, nie bójcie się tego systemu reżimu. Co dzisiaj tutaj nastąpiło w Rybniku? Nastąpiła taka rzecz, że policja przyjechała, zobaczyła i odjechała. Nie bójcie się!  Wszystko to co my przedsiębiorcy robimy jest legalne. Nielegalne jest wyłącznie podejście władzy do nas, do przedsiębiorców - zaapelował podczas spotkania Michał Wojciechowski.

Przed lokalem interweniowała policja. 

Tuż po otwarciu lokalu na miejscu pojawiło się kilka patroli policji. Z megafonów policyjnych mogliśmy usłyszeć komunikaty, dotyczące obecnej sytuacji sanitarnej i przypomnienie zasad, które obowiązują. Policjanci rozmawiali także z właścicielem lokalu. 

- W piątkowy wieczór policjanci z rybnickiej komendy interweniowali w lokalu na terenie centrum Rybnika, który pomimo zakazu był otwarty. Mundurowi poinformowali właściciela lokalu o obowiązujących obostrzeniach. Mężczyzna oświadczył, że lokal jest prowadzony zgodnie z obowiązującymi przepisami sanitarnymi, a tego dnia odbywało się zebranie tzw. strajku przedsiębiorców - poinformowała nas asp. Bogusława Kobeszko z rybnickiej komendy policji.

Nie obyło się jednak bez mandatów, które otrzymało kilka osób na zewnątrz. Co istotne, mandaty nie dotyczyły samej sytuacji przebywania wewnątrz lokalu. Łącznie nałożono 5 mandatów karnych - 3 osoby zostały ukarane za brak maseczki, jedna za spożywanie alkoholu, zaś jedna za za wprowadzanie funkcjonariuszy w błąd co do swojej tożsamości (art. 65 kw).

Podczas dzisiejszego live'a, właściciele klubu podziękowali gościom za przybycie. Zaapelowali także, by nie prowokować policji będąc przed lokalem. Zapowiedzieli również pomoc dla osób, które zostały spisane przez mundurowych.

- Wychodząc z klubu zakładamy maseczkę, nie wdajemy się w niepotrzebne dyskusje. Po prostu grzecznie wychodzimy z klubu - wskazali podczas sobotniego live'a.

Do komendy wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

- Po północy dyżurny rybnickiej komendy otrzymał zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 165 kodeksu karnego. Na miejsce udali się policjanci, którzy wylegitymowali 139 uczestników tego zdarzenia - dodała asp. Kobeszko.

Jak poinformowała nas rzecznik prasowa rybnickiej policji, policjanci sporządzili dokumentację, której materiały wkrótce zostaną przesłane do prokuratury rejonowej w Rybniku i Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Podczas wczorajszego wieczoru, nie zatrzymano żadnego uczestnika spotkania. Nie pojawili się także przedstawiciele sanepidu. 

Policja zaapelowała do mieszkańców o rozwagę i stosowanie się do obowiązujących obostrzeń oraz zaleceń służb sanitarnych.

- Niestety wciąż można spotkać osoby, które nie zakrywają nosa i ust, czy nie zachowują dystansu społecznego. Nie każdy też korzysta z dostępnych środków dezynfekujących, czy jednorazowych rękawiczek dostępnych w sklepach i innych miejscach. Sytuacja, w jakiej się obecnie znajdujemy jest dla nas wszystkich trudna. Tylko rozsądek i przestrzeganie obowiązujących ograniczeń i zaleceń pozwoli na ograniczenie rozprzestrzeniania się wirusa. Przypominamy, że grupowanie się większej liczby osób może spowodować pojawienie się nowego ogniska zakażenia. Działania służb mają na celu przede wszystkim ograniczenie rozprzestrzeniania się koronawirusa - wskazuje rzecznik prasowa rybnickiej komendy.

Dziś ponownie klub czeka na gości. Wydarzenie rozpocznie się już o godzinie 21.00. Czy po udanym otwarciu lokalu pójdą za tym inni przedsiębiorcy?

Galeria

Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt

Komentarze

  • Kris KatastrofaPrzez rządy pisowskich tłuków będzie Plajta Narodowa i das ende..

Dodaj Komentarz

Twoj adres e-mail nie będzie opublikowany.