Piotr Masłowski
Piotr Masłowski

Jest 3 maja i kiedy piszę tekst nie wiem jak zakończy się kwestia Unijnego Funduszu Odbudowy. Na jutro zaplanowano w Sejmie głosowanie. Chodzi o ogromne pieniądze, które nazywane bywają drugim planem Marshalla. Polska jest jednym z największych beneficjentów programu, do końca 2023 r. otrzyma 23 mld euro w dotacjach oraz 34 mld euro pożyczek. Według rządowych zamierzeń pieniądze mają pójść na pobudzenie gospodarki. Spór dotyczy nie tyle tego na co, ale jak wydawać. Czy pieniądze powinna dzielić Warszawa, czy regiony? Są też tacy, którzy w ogóle Funduszu nie chcą.

 

O przyszłości można jednak myśleć inaczej. Zainspirował mnie kolega, który jest strażakiem. Rozmawialiśmy na temat systemu pracy, wcześniejszych emerytur i tego jaki ten świat niesprawiedliwy, dlatego podzielę się ciekawostką z Europy. Jak domyślacie się po tytule chodzi o Hiszpanię. Tamtejszy pomysł na wykorzystanie pieniędzy z funduszy jest diametralnie inny niż to, co znamy z rozważań na krajowym podwórku.

 

Część środków z Funduszu władze w Madrycie postanowiły wykorzystać, aby skrócić czas pracy. Zainteresowani pracodawcy dostaną dofinansowanie w wysokości 100% w pierwszym roku, 50% w drugim i 25% w trzecim roku kosztów związanych z wdrożeniem pomysłu. A pracownicy dostaną 4-dniowy tydzień pracy. Co to ma wspólnego z rozwojem? Otóż ma! Eksperymenty prowadzone w dużych firmach (np. Microsoft) pokazują, że skrócony czas pracy podnosi wydajność: ludzie mniej chorują, rzadziej korzystają z prywatnych wyjść. Skrócony czas pracy zmniejsza bezrobocie. Warto podkreślić, że to nie pierwszy tego typu eksperyment. Francuski kodeks pracy mówi o 35-godzinnym tygodniu pracy. Miałem okazję obserwować kiedyś rozwiązanie podczas wizyty studyjnej w Lyonie. Z materiału "Polityki" wiem, że system ostał się w zasadzie tylko w sektorze publicznym. I nie służy wydłużaniu weekendu. Moi francuscy gospodarze mieli wolną co drugą środę. Bo w systemie nie chodzi o przedłużenie weekendu i narażanie na kolejne nieobecności tych, którzy muszą dojść do siebie.

 

Widziałem w Internecie fajną koszulkę, z napisem "Nie potrzebuję terapii, tylko słonecznej Hiszpanii". Czy to będzie kierunek emigracji zarobkowej w następnych latach? Czy w przyszłości będziemy pracowali krócej w tygodniu, ale później pójdziemy na emerytury? Co o tym sądzicie – czekam na Wasze uwagi.

Piotr Masłowski, zastępca prezydenta miasta Rybnika

Komentarze

  • Ola 05 maja 2021 12:28Nsz Rząd postanowił za to zrobić 4,2 inflacje ,wziąć pożyczki i później aby je spłacać wydłuży wiek emerytalny do 75r zycia
  • Mirka 06 maja 2021 19:08Gdzie można taką koszulkę kupić??
  • autor koszulka 07 maja 2021 07:54Nie powinienem chyba zamieszczać reklamy, ale jest taki sklep internetowy z włóczęgą w nazwie ;)

Dodaj komentarz