post image
Pixabay Według Prokuratora Generalnego, zaskarżonymi wyrokami sąd doprowadził do legalizacji lichwiarskiego wykorzystania mieszkańców Śląska jako konsumentów

Oto okolicznością ciągnącej się pięć lat sprawy. 29 stycznia 2016 roku Real Estate Inwestorbp Spółka z o.o. S.K.A. skierowała do sądu pozew wobec górnika domagając się zapłaty z weksla 11 tys. zł wraz z ustawowymi odsetkami. Powołała się na to, że 12 września 2013 roku zawarła „umowę opcji nabycia akcji”, wedle której pozwany zbył na jej rzecz wszystkie przysługujące mu nieodpłatnie od Skarbu Państwa przyszłe akcje zwykłe Kompania Węglowa SA w Katowicach oraz związane z nimi prawa. Strony postanowiły, że przeniesienie własności może nastąpić po upływie ustawowego terminu.

Spółka wskazała, że pozwany nie wywiązał się z umowy, bo nie figuruje w ewidencji osób uprawnionych do nieodpłatnego nabycia akcji KW, jego zapewnienie o posiadaniu tego uprawnienia było więc nieprawdziwe.

- W związku z umową Real Estate wypłacił mężczyźnie 900,00 zł jako cenę akcji. Natomiast 11 tys. zł dochodził z tytułu kary umownej. Spółka wskazała, że zabezpieczeniem porozumienia był weksel złożony przez pozwanego, który wypełniła zgodnie z porozumieniem na 45 000,00 zł. Sądziła się jednak o 11 tys. zł, zachowując sobie prawo dochodzenia w przyszłości pozostałej kwoty – informuje dział prasowy Prokuratury Krajowej.

W postępowaniu nakazowym z 23 marca 2016 roku Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej uwzględnił powództwo w całości. Nakazał górnikowi zapłatę Real Estate 11 tys. zł wraz z ustawowymi odsetkami. Ponadto obciążył go kosztami procesu - 3 755,00 zł.

Real Estate Inwestorbp skierował szereg pozwów przeciwko mieszkańcom Śląska, dotyczących zapłaty w postępowaniach nakazowych z weksli, domagając się w nich nakazania pozwanym zapłaty nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych wraz z odsetkami. Sąd w Białej Podlaskiej uwzględniał powództwa w całości i obciążał górników kosztami procesu.  

- Orzekając zgodnie z przepisami o postępowaniu nakazowym z weksla nie przeprowadzał dowodów i opierał się wyłącznie na twierdzeniach spółki oraz załączonych dokumentach. Pozwani w procesie nie uczestniczyli i nie wnosili zarzutów od nakazu zapłaty doręczonych im do rąk własnych na adres wskazany w pozwie, a niezaskarżenie nakazu powodowało jego uprawomocnienie się – zaznacza PK.

Jak dodaje, śledztwo dotyczące działalności spółki, która pozwała mieszkańców Śląska prowadzi Prokuratura Okręgowa w Gliwicach. Prezes warszawskiej firmy usłyszał zarzuty doprowadzenia co najmniej 177 osób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości o łącznej wysokości co najmniej 1,7 miliona złotych

We wniesionych do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego skargach nadzwyczajnych Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro ocenił, że sąd w Białej Podlaskiej nie uwzględnił, że pozwani byli konsumentami. 

- Sąd miał rozważyć z urzędu, czy poszczególne postanowienia kontraktowe umowy sprzedaży akcji nie naruszały praw uczestnika obrotu konsumenckiego. Sąd orzekając na niekorzyść ofiar spółki nie respektował zasad konstytucyjnych oraz chronionych konstytucyjnie wolności oraz praw człowieka i obywatela – twierdzi dział prasowy.

Dodaje, że kara umowna była rażąco wygórowana i pozostawała bez związku z wysokością szkody, której spółka miałaby doznać. Pozwani zaś nie wywiązali się, ponieważ padli ofiarą manipulacji kontrahenta, który zastawił na nią pułapkę prawną. Nie ulega zatem wątpliwości, że spółka co najmniej przyczyniła się do niewykonania przez nich zobowiązania.

- Prokurator Generalny ocenił, że zaskarżonymi wyrokami sąd doprowadził do legalizacji lichwiarskiego wykorzystania mieszkańców Śląska jako konsumentów. Sprzeciwia się to zasadzie sprawiedliwości społecznej, określonej w art. 89 ustawy o Sądzie Najwyższym. Zaskarżone wyroki są bowiem wyrokami niesprawiedliwymi w najwyższym stopniu, dlatego też nie powinny funkcjonować w obrocie prawnym – argumentuje PK.

Komentarze

Dodaj Komentarz

Twoj adres e-mail nie będzie opublikowany.