Zdjęcie: Robert Lewandowski.
Zdjęcie: Robert Lewandowski.

Marszałek Województwa Śląskiego podkreślał, że niektóre osoby postanowiły wykorzystać sprawę szpitala do celów politycznych. Skrytykował on także brak reakcji rybnickiego samorządu.

- W mojej ocenie to jest skandaliczne i nie do przyjęcia. Na Facebooku łatwo jest napisać posta, sponsorować go i opowiadać jaka jest historia. Tak postępują ci, którzy nie chcą rozmawiać. Nie pamiętam, by prezydent Piotr Kuczera czy jeden europoseł w ogóle zabiegał o jakieś spotkanie z kimkolwiek w urzędzie w sprawie szpitala. Jest to smutny obraz rzeczywistości, ale my jesteśmy otwarci na dialog, takie jest nasze zadanie i nasza rola - podkreślał dziś Jakub Chełstowski.

Głos zabrała także dyrektor rybnickiej placówki Ewa Fica, która mówiła o sytuacji finansowej szpitala.

- Dla nas rzeczywiście bardzo istotne jest wsparcie. Zarząd wojewódzki szpitalowi bardzo dużo pomógł (...). Zadłużenie tego szpitala to nie jest kwestia 7 miesięcy, to nie jest kwestia roku. To jest proces narastający. Państwo również o tym wiecie, że wynagrodzenia w naszym szpitalu nie należą do najniższych (...) Nam i mnie jako dyrektorowi szpitala, od samego początku zależy na tym żeby robić wszystko, byśmy mieli płynność finansową. Żebyśmy mogli w normalny sposób płacić zobowiązania wobec kontrahentów. Próbujemy tę sytuację w jakiś sposób ustabilizować.

- Bardzo proszę, żeby nie ubierać tego w słowa polityczne. My mówimy tu o pacjencie - podkreślała Ewa Fica.

Dyrektor placówki wskazywała także, że apele śląskiej izby lekarskiej nie pomagają rybnickiemu szpitalowi. Chodzi o apel związany z sytuacją wypowiedzenia warunków pracy i płacy, pod którym w imieniu części lekarzy podpisał się Krzysztof Potera i Artur Szymura.

- To mnie zarzuca się, że nie dbam o pacjenta. Występuje do wielu organów by nam pomogli w pozyskaniu lekarzy. A tu okazuje się taki apel. Więc w jaki sposób mam zadbać o to, by szpital w Rybniku miał jak najszybciej uruchomione wszystkie oddziały?

- Rozmów przeprowadzaliśmy wiele. Ale nie mogą to być rozmowy takie, że żaden argument nie dociera. O sytuacji finansowej tego szpitala od lat wszyscy wiedzieli i w tej chwili doszliśmy do ściany. Brakuje nam po kilka milionów złotych miesięcznie, żeby płacić kontrahentom - dodała.

"Wołam SOS dla tego szpitala"

- Wołam SOS dla tego szpitala, by praktycznie ponad podziałami pomóc temu szpitalowi. My mamy wiele inwestycji, wiele zadań do realizacji. Nie mamy na to pieniędzy - mówiła Ewa Fica.

Ewa Fica mówiła, że wystąpiła do prezydenta Rybnika o pomoc w wysokości 11 milionów złotych, w sprawie wymiany pionów.

- Otrzymałam odpowiedź, że mam poszukać gdziekolwiek indziej pieniędzy. Oczywiście ja mogę szukać, tylko czas gra na niekorzyść tego szpitala. Jeżeli troską wszystkich jest to, żeby ten szpital normalnie funkcjonował, to ja bardzo proszę o pomoc. Ja wiem, że do działalności bieżącej nikt nam nie może pomóc. Ale proszę o inwestycje, o zakup sprzętu, to wszystko jest potrzebne pacjentom, by ten szpital mógł być konkurencyjny - wskazywała dyrektor.

Podkreśliła, że szpital nie planuje likwidacji zawieszonych oddziałów. Zaapelowała o pomoc dla szpitala. Skierowała także słowa do osób, które nie chcą pomóc placówce, by "po prostu nie przeszkadzały".

Na spotkaniu nie było prezydenta Rybnika. W tym czasie Piotr Kuczera znajdował się w Warszawie, gdzie brał udział w sejmowej podkomisji dotyczącej budowy nowych kopalń węgla kamiennego. W zastępstwie za prezydenta Piotra Kuczerę, w Katowicach pojawił się wiceprezydent Piotr Masłowski, który odniósł się do zarzutów dyrektor Ewy Ficy o braku wsparcia ze strony miasta.

- To jest wciskanie nam czegoś, co od nas wcale nie zależy. My mamy zawieszone 4 oddziały w szpitalu i dowiadujemy się, że to nie jest kryzys? Liczyłem, że w tym spotkaniu będziemy szukali jakiś rozwiązań - mówił wiceprezydent Rybnika.

O ratowanie rybnickiego szpitala zaapalewał także radny Wojciech Kiljańczyk. Z kolei Dominik Kolorz, przewodniczący śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” zaproponował, by strony dały sobie 12 miesięcy na wypracowanie odpowiedniej umowy społecznej dla szpitala w Rybniku.

Na koniec marszałek Jakub Chełstowski zadeklarował, że do szpitala popłynie wsparcie finansowe w wysokości 15 milionów na pokrycie zobowiązań. Zapowiedział także, że w najbliższych latach szpital powinien otrzymać dodatkowe środki na inwestycje w wysokości około 20-25 milionów złotych. 

Galeria

Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt

Komentarze

Dodaj komentarz