post image
Pixabay.com

W dobie internetu mogłoby się wydawać, że działalność biur matrymonialnych to przeżytek. Nic bardziej mylnego.Tych w regionie znajdziemy co najmniej kilka. Niektóre z nich funkcjonują już wiele lat, inne dopiero co zostały otwarte. Do jednego z takich biur, z nadzieją na znalezienie partnera zgłosiła się nasza Czytelniczka (imię do wiadomości redakcji). Długo zastanawiała się nad skorzystaniem z takiej możliwości, początkowo nawet zrezygnowała z tego pomysłu. Po miesiącu jednak zdecydowała się z pomocy firmy matrymonialnej. Kobieta wybrała się na spotkanie, na którym przedstawiono jej wszystkie możliwości biura. Wpłaciła także 1400 zł z nadzieją, że w ciągu kilku miesięcy znajdzie drugą połówkę. Sprawa potoczyła się jednak inaczej.

Czytelniczka podkreśla, że podczas pierwszej wizyty w biurze wybrała pakiet, który miał zapewnić jej minimum 18 kontaktów z panami w ciągu sześciu miesięcy.

- Podczas spotkania w biurze dopytywałam, czy rzeczywiście to wszystko co zostało przedstawione jest prawdziwe. Nie wierzyłam, że biuro posiada aż tyle ofert panów, w szczególności z wyższym wykształceniem itd. Otrzymałam zapewnienie, że wszyscy klienci biura są zadowoleni. Ostatecznie zaufałam więc zapewnieniom pani z biura i podpisałam umowę - podkreśla klientka biura.

Bez kontaktu

Kobieta wskazuje, że otrzymywała oferty panów, jednak w ciągu trzech miesięcy do spotkań lub bezpośrednich rozmów telefonicznych nie dochodziło. To wzbudziło jej spore obawy.

- Początkowo otrzymałam oferty trzech panów. Wybrałam jednego z nich i przez dwa tygodnie nie było żadnej odpowiedzi. Okazało się, że biuro nie miało z tym panem kontaktu. Otrzymałam więc kolejnych panów do wyboru. Za namową koleżanki tym razem wybrałam dwóch kandydatów. Po kilku dniach dostałam informację, że panowie nie są mną zainteresowani. Wtedy też zaczęłam się zastanawiać, czy przedstawione oferty kandydatów są prawdziwe. Powiedziałam jednak, że nie odpuszczę i poprosiłam o kolejne oferty. Ku mojemu zdziwieniu otrzymałam następne trzy oferty kandydatów, wśród których był ten sam pan, który rzekomo wcześniej nie był mną zainteresowany. Poczułam się jakby ktoś żerował na moich uczuciach - podkreśla kobieta.

- Dopiero po podpisaniu umowy dowiedziałam się także, że nie mogę otrzymać numeru telefonu do wybranego przeze mnie pana. Po wyborze kandydata, biuro kontaktuje się z określonym panem i wówczas gdy wyrazi on akceptację, dopiero otrzymuję do niego kontakt. Dla mnie wyglądało to jak zabawa w ciuciubabkę - dopowiada.

Co jest grane?

Jak wskazuje, poszła do biura matrymonialnego z nadzieją, że znajdzie tam partnera. Po spotkanej przez nią sytuacji zaczęła zastanawiać się, czy problem nie leży po jej stronie. Choć jak podkreśla, jej znajome przekonywały ją, że jest atrakcyjną, niezależną kobietą.

- W moim odczuciu wszystkie zapewnienia biura okazały się nieprawdziwe. Dlatego też zażądałam zwrotu całej kwoty, którą wpłaciłam - dodaje.

W celu wyjaśnienia sprawy postanowiliśmy zwrócić się do rzeczonego biura matrymonialnego. Otrzymaliśmy pełne wyjaśnienie, w jaki sposób funkcjonują tego typu biura i czego może oczekiwać od nich samotna osoba. Wszystko zależy także od pakietu, który wybiera klient.

- Pani posiada umowę z dyskrecją, więc nie mogliśmy pokazywać jej oferty panom bez zgody tej pani. A telefonów od panów nie możemy podać, odbywa się to tylko za zgodą dwóch stron. W praktyce wygląda to tak, że kiedy oboje są zainteresowani, to dostają do siebie numery telefonów. I dzwoni pan. Chronimy prywatność naszych klientów, więc nie podajmy numeru telefonu bez zgody - podkreśla właścicielka biura.

- Przez wiele lat pomagam samotnym, nie jest to łatwa praca, jest wiele emocji, ale pierwszy raz w życiu ktoś mnie o takie coś oskarża, o coś co nie ma miejsca. Nie gwarantowałam klientce znalezienie partnera w tydzień, a właściwie w ogóle nie gwarantowałam znalezienia partnera, chociaż na tym mi bardzo zależy. Zgodnie z regulaminem zobowiązuję się wysyłać pani regularnie oferty, w miarę jak napływają. Więc nie jest napisane czy raz na tydzień czy raz na miesiąc. Dodatkowo to, że są oferty, to nie koniecznie są oferty dla danej pani. Nie zmuszę nikogo do spotkania, ani panią, ani drugiej strony. Dlatego regulamin jest napisany tak, aby był korzystny dla dwóch stron - dodaje.

Sprawa jednak zakończyła się pozytywnie dla naszej Czytelniczki. Mimo, że poprzez biuro matrymonialne nie udało jej się znaleźć odpowiedniego partnera, zapewniono nas, że z uwagi na wyrażone przez nią niezadowolenie wpłacone przez nią środki zostaną zwrócone.

Czy warto więc korzystać z ofert biur matrymonialnych? To tylko jedna z możliwości na znalezienie drugiej połówki. Wybierając się jednak do takiego biura, należy pamiętać, że nie zawsze możliwe będzie znalezienie partnera - tym bardziej w krótkim czasie - gdyż zawsze musimy liczyć się z tym, że wybrany przez nas partner może odmówić. Nikt przecież nie może zmusić kogoś do miłości.

Najważniejsze, że niezadowolona klientka odzyskała pieniądze. - Mediacja "Nowin" przyniosła efekt. Jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu, dziękuję redakcji - zadzwoniła do reportera naszej gazety.

Komentarze

Dodaj komentarz