post image
NaszRaciborz Zawodnicy musieli mierzyć się też z błotem

Na Ursusie C-328 dotarł do mety w czasie poniżej dwóch minut. Drugi był Damian Wieder z Pietrowic Wielkich, a trzeci Kamil Iskra z Grzegorzowic. Na starcie imprezy stanęło 19 zawodników, w tym jedna kobieta - Monika Waligóra-Wylężek. Jazdy traktorem uczyła się dopiero... w dniu zawodów, przez 10 minut. Przejechanie toru zajęło jej znacznie więcej czasu niż mężczyznom, ale pokazała, że panie również są w stanie okiełznać ciągniki.

Zwycięzca, Adrian Gregulec, gospodarzy na 30 hektarach. Ma cztery ciągniki. Ursusa na zawody w Krowiarkach pożyczył od kolegi. Trenował dzień wcześniej wieczorem. Na imprezie był bezkonkurencyjny. Jedyny zszedł poniżej 2 minut. Do startu namówiła go sąsiadka rodem z Krowiarek.

Pucharu z zeszłego roku nie obronił Rafał Lesznik z Makowa w gminie Pietrowice Wielkie. Popełnił błąd na trasie, tracąc cenny czas. Po starcie mówił o dużych emocjach, jakie towarzyszyły mu podczas jazdy. - Ktoś musi przegrać, ktoś musi wygrać - podsumował. Na trasie dopingowała go żona.

Impreza mogła się podobać. Miała dużą publikę. Rozpoczęła się o czasie i trwała 1,5 godziny. Zawodnicy ruszali jeden po drugim. Konferansjerkę wzięli na siebie Marek Szołtysek i Sarna Warszawiak. Wyścigi otworzył Stigi z Top Gir. Muzykę miksował Tomasz Kusy.

Wśród gości dało się zauważyć m.in. wiceministra Michała Wosia, starostę raciborskiego Grzegorza Swobodę, wójta Andrzeja Wawrzynka i wiceprezydenta Raciborza Dawida Wacławczyka. Za organizacją stali Szymon Bolik, sołtys Paulina Widok i społeczność Krowiarek, w tym strażacy ochotnicy. Udało się pozyskać licznych sponsorów, organizując poza rywalizacją także festyn dla mieszkańców.

Urząd Gminy Pietrowice Wielkie

Komentarze

Dodaj komentarz