post image
Archiwum Łukasz Kohut, poseł do Parlamentu Europejskiego, politolog, fotograf

Taką okazję mamy tylko raz na 10 lat. W oby przypadkach w tym roku musimy zaznaczyć, że jesteśmy inni, nieuwzględnieni w głównym katalogu narodowości i języków. Czyli w kategorii narodowość – zaznaczamy inną – wpisujemy „śląska” lub jeśli zadzwoni rachmistrz - mówimy śląska. W kategorii język – zaznaczamy inny – wpisujemy lub mówimy rachmistrzowi – język śląski. 

Dlaczego to jest takie ważne, dlaczego o to walczę, dlaczego walczy o to całe środowisko regionalistów i cała Ślonsko Sztama? Bo to daje nam argumenty i konkretne liczby do dalszej walki o przetrwanie ślonskij godki i przetrwanie śląskiej tożsamości. Tak, wiem, że ona i tak przetrwa, bo my jesteśmy na Śląsku silni swoimi korzeniami i tradycjami. Nie mniej jednak potrzebujemy wsparcia, ochrony i promocji ze strony państwa. 

To nam się zwyczajnie należy. To jest normalne w całej Unii Europejskiej, to jest normalne na świecie, że wspiera się swoje mniejszości i regionalizmy. W Polsce temat Śląska zawsze był niewygodny, zawsze było coś ważniejszego. Zawsze zwyciężały stereotypy i wyobrażenia, a tak naprawdę bardzo często wiedza o naszym regionie kończy się na stereotypowej śląskiej kiełbasie i serialu „Święta wojna”. I choć mam poczucie, że zrobiliśmy jako Sztama wiele, by w tych trudnych czasach i wbrew wszystkim, nagłośnić sprawę śląską w spisie to proszę Państwa jeszcze raz o mobilizację. Niech tysiące ulotek, plakatów, dwie kampanie billboardowe, setki spotkań na targach i rynkach nie pójdą na marne. 

Śląsk jest sexy, śląski jest piękny.  

To jest właśnie ten moment. Więc do dzieła – kto jeszcze tego nie zrobił. Wejdźcie na stronę spis.gov.pl, pomóżcie sąsiadom, dziadkom, rodzicom, przypomnijcie wnukom i dzieciom. Niech nas zobaczą i usłyszą!

 

Komentarze

  • slazoczksa z krwi i kości 12 września 2021 21:45ino skąd tych richtig slazokow wziąć

Dodaj komentarz