Dariusz Tukalski
Dariusz Tukalski

Koszykarki z Rybnika do ostatniej kolejki zmagań w I lidze, muszą walczyć o utrzymanie. Podopieczne Grzegorza Korzenia w ostatni weekend przegrały w Swarzędzu z tamtejszym Liderem i jeżeli marzą o pozostaniu na tym szczeblu rozgrywkowym, muszą wygrać dwa ostatnie mecze sezonu. 
Pierwszy z nich rozegrały we wtorek, 8 marca. Wtedy to w boguszowickiej hali rywalizowały ze Ślęza II Wrocław, ekipą która w tegorocznych rozgrywkach jeszcze nie wygrała. Wydawało się więc, że rybniczanki nie powinny mieć problemów z odniesieniem szóstej wygranej w sezonie. 
Rzeczywistość okazała się jednak trochę inna. Początek spotkania, dość niespodziewanie, należał do przyjezdnych (9:3). Koszykarki RMKS-u wyglądały ospale i miały problemy w ofensywie. W połowie inauguracyjnej kwarty odpaliła w końcu Majda i po jej punktach był remis (12:12). Po pierwszych 10 minutach prowadziła jednak Ślęza (19:18). Druga kwarta była trochę lepsza w wykonaniu miejscowych, ale koszykarki Korzenia cały czas mocno się męczyły, aby przejąć kontrolę nad meczem. Na przerwę obie ekipy schodziły przy prowadzeniu RMKS-u 36:33. 
Początek trzeciej kwarty to najlepszy okres gry rybniczanek. Po punktach Jurczyńskiej, Bednarek i Soboty miejscowe prowadziły 51:36 i wydawało się, że jest po meczu. Niestety, od tego momentu gospodynie zaczęły grać tak jak w I połowie i rywalki w na początku IV kwarty doprowadziły do wyniku 54:50. Na szczęście w końcówce więcej zimnej krwi zachowały zawodniczki RMKS-u i ostatecznie mogły się cieszyć z wygranej 70:63. 
Te zwycięstwo sprawia, że znowu wszystko jest w rękach podopiecznych Korzenia. Jeżeli w najbliższą niedzielę pokonają na swoim parkiecie Citronex UKS Basket Zgorzelec to zapewnią sobie utrzymanie w I lidze. 

– Nasza gra nie tak miała wyglądać. Miałyśmy być w tym spotkaniu podwójnie skoncentrowane, a dopuszczałyśmy przeciwniczki do łatwych sytuacji strzeleckich, chociaż trzeba przyznać, że rywalki grały na wysokiej skuteczności. Miałyśmy także problem ze zbiórkami. Na szczęście wrocławianki pudłowały z osobistych i to nas trzymało przy życiu. Decydująca dla wyniku była III kwarta, udało nam się uzyskać kilka punktów przewagi i dzięki temu możemy się cieszyć ze zwycięstwa. Z tyłu głowy miałyśmy tę świadomość, że porażka pozbawia nas szans na utrzymanie w lidze. Teraz pozostał nam jeszcze jeden mecz, ze Zgorzelcem. Musimy go wygrać i wtedy będziemy mogły świętować – powiedziała po meczu Joanna Sobota, kapitan RMKS-u. 

Niedzielny mecz ze Zgorzelcem zostanie rozegrany w boguszowickiej hali, początek o godz. 19.00.

RMKS XBEST Rybnik – PZU Ślęza II MOS Wrocław 70:63 (18:19, 18:14, 18:12, 16:18)
RMKS: Paulina Majda 20, Beata Jurczyńska 17, Joanna Sobota 16, Martyna Czyżewska 8, Dominika Bednarek 5, Paulina Pilichowska 4, Natalia Rusińska 0.

1. MUKS Poznań    19    34    1351 - 1102
2. Widzew Łódź    19    34    1297 - 1118
3. AZS Politechnika Korona Kraków    20    34    1434 - 1266
4. Pompax Tęcza Leszno    19    33    1358 - 1157    
5. Contimax MOSiR Bochnia    21    32    1477 - 1364
6. Lider Swarzędz    18    30    1316 - 1151
7. Wisła CanPack Kraków    19    29    1283 - 1238
8. Dijo Maximus Kąty Wrocławskie    20    29    1305 - 1351
9. RMKS XBEST Rybnik    21    27    1265 - 1443
10. Enea AZS AJP II Gorzów Wlkp.    19    25    1176 - 1342
11. Citronex UKS Basket Zgorzelec    19    24    1250 - 1466
12. PZU Ślęza II MOS Wrocław    20    20    1016 - 1530

Galeria

Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt

Komentarze

Dodaj komentarz