KT
KT

Przedstawiciele Polskiego Alarmu Smogowego postanowili zebrać dane, dotyczące kontroli antysmogowych w 2021 roku. Sprawdzono 56 gmin z woj. śląskiego. Okazuje się, że w co trzeciej gminie działa straż miejska lub gminna. W miejscach w których ich nie ma, kontrolę powinni sprawować urzędnicy w asyście policji. Brak straży miejskiej nie powinien jednak wpływać na egzekwowanie antysmogowego prawa — podkreślają przedstawiciele PAS-u. Okazuje się jednak, że bez obecności straży miejskiej trudno egzekwować przestrzeganie prawa antysmogowego.

Słabość systemu egzekwowania przepisów dostrzegalna jest już na etapie składania zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia wykroczenia. Na około sto zgłoszeń tylko trzy składają mieszkańcy tych gmin, w których brakuje funkcjonariuszy straży gminnej. W sześciu badanych gminach nie było żadnych zgłoszeń zarówno w 2021, jak i w 2020 roku. Tę olbrzymią dysproporcję można tłumaczyć niższą świadomością mieszkańców mniejszych gmin, brakiem wiedzy komu i w jaki sposób zgłaszać podejrzenie popełnienia wykroczenia oraz brakiem wiary, że zgłoszenie problemu będzie skutkowało jego rozwiązaniem.

- mówi Janusz Piechoczek z Polskiego Alarmu Smogowego.

W gminach w których nie ma straży, jest wyraźnie mniej kontroli. Łatwo zauważyć, że 3 proc. kontroli zakończyło się stwierdzeniem wykroczenia, a 82 proc. sprawców unika kary. PAS zwraca uwagę, że w gminach ze strażą wykrywalność nieprawidłowości sięga 13 proc., natomiast odsetek wykroczeń nieukaranych wynosi 30% proc. Jak się okazuje, urzędnicy nie mogą wystawiać mandatów i bardzo rzadko korzystają z możliwości skierowania wniosku do sądu. W 37 gminach zbadanych przez PAS takich spraw było jedynie dziewięć. Sprawcy wykroczeń w gminach bez straży pozostawali praktycznie bezkarni.

Za mało rąk do pracy i symboliczne kary

Jak podaje PAS, w gminach bez straży na jedną osobę kontrolującą przypada aż 828 domów jednorodzinnych. W gminach w których jest straż, na jedną kontrolującą osobę przypada trzykrotnie mniej budynków, ponieważ 307. W 78 proc. gmin bez straży kontrole odbywają się tylko w godzinach pracy urzędu. Nie były one prowadzone wieczorem, kiedy to najczęściej dochodzi do naruszenia przepisów dotyczących właśnie ochrony powietrza.

Z badania PAS wynika, że w przypadku spalania odpadów czy lekceważenia zapisów uchwały antysmogowej trudno mówić nie tylko o nieuchronności kary, ale i jej dotkliwości. Na sprawców wykroczeń odstraszająco nie działa wysokość mandatów. Z naszych badań wynika, że kwoty są symboliczne, średnio wynoszą 160 zł, podczas gdy maksymalna wartość przewidziana w kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia to 500 zł. Również grzywny nakładane przez sądy nie są wysokie. Średnio ich pułap, w przypadku gmin objętych badaniem, to 500 zł.

dodaje Piechoczek.

W Świętochłowicach przeprowadzono najwięcej kontroli w odniesieniu do liczby budynków w gminie. Sprawdzono tam co dziesiąty budynek jednorodzinny. W Piekarach Śląskich zorganizowano 6,6 kontroli na 100 budynków, natomiast w Rybniku przeprowadzono 5,2 kontroli na 100 budynków. W powiecie częstochowskim wskaźnik kontroli wyniósł zaledwie 0,8, w powiecie gliwickim 1,5, a w bielskim 2,0. PAS wskazuje, że najwyższym wskaźnikiem kontroli zakończonych wykryciem łamania przepisów ochrony powietrza wyróżniają się Piekary Śląskie - 30 proc., Świętochłowice 28 proc. oraz byłe miasta wojewódzkie: Bielsko-Biała 26 proc. i Częstochowa 25 proc.

Pełne informacje nt. działań kontrolnych w woj. śląskim wraz z rekomendacjami Polskiego Alarmu Smogowego można znaleźć w raporcie, dostępnym tutaj. Raport podsumowujący stan kontroli palenisk w trzech województwach: małopolskim, mazowieckim i śląskim dostępny jest tutaj.

 

 

Baner reklamowy

Komentarze

Dodaj komentarz