fot. Franek Brzoza
fot. Franek Brzoza

"Jestem zakochanym w Śląsku fotografem i pasjonatem podróży rowerowych. Najwięcej czasu poświęcam podróżom po Śląsku, opisując i fotografując piękne zakątki Naszego Śląska. Na swoim kanale YouTube staram się pokazać szlaki rowerowe i miejsca, które warto odwiedzić na Śląsku w Polsce i Czechach" - tak pisze o sobie Franek Brzoza, który był jednym z uczestników festiwalu rowerowego, który miał miejsce na naszym szlaku rowerowym w dniach 18 - 19 maja. Franek prowadzi swój podcast u "Na kole po Śląsku". Festiwal był prawdziwym świętem miłośników aktywnego wypoczynku na dwóch kółkach. Uczestnikom wydarzenia towarzyszyła od początku do końca wprost idealna aura, która sprawiła, że na trasie pojawiło się prawdziwe morze ludzi. Przypomnijmy, że Żelazny Szlak Rowerowy liczy sobie, bagatelka, 54 kilometry i obejmuje aż 5 gmin - polskie Jastrzębie-Zdrój, Godów i Zebrzydowice oraz czeskie Karvinę i Piotrowice. Jest to prawdopodobnie najważniejsza i najbardziej rozpoznawalna atrakcja turystyczna tej części regionu, o której śmiało można powiedzieć, że stała się już marką. Przyciąga ona mieszkańców zarówno z polskiej, jak i czeskiej strony. Do jej pokonania według Googla potrzeba 216 minut i stanowi ona stosunkowo łatwe wyzwanie dla cyklistów, co sprawia, że mogą go pokonać całe rodziny. Nie inaczej było w trakcie festiwalu, ponieważ w powietrzu aż czuć było familijny nastrój. W siedziskach na bagażnikach rowerów widać było maleńkie postaci dzieci, które z dumą prezentowały swoje pierwsze kaski. Nie tylko jazda na bicyklu zwabiła jednak rzesze ludzi na to wydarzenie.

Każda z gmin przygotowała spory zestaw atrakcji, które jak magnes przyciągnęła turystów i miejscowych. Artur Marcisz z urzędu gminy Godów zauważa: - Tegoroczna edycja Festiwalu ponownie okazała się sukcesem. Mnogość wydarzeń przygotowanych przez organizatorów w poszczególnych gminach sprawiła, że każdy mógł dla siebie znaleźć coś ciekawego. Dużym zainteresowaniem cieszyła się gra terenowa, która polegała na tym, że jej uczestnicy musieli zebrać pięć pieczęci na trasie Żelaznego Szlaku Rowerowego. Punkt pieczątkowy był oblegany w Godowie niemal od sobotniego ranka. I nic dziwnego, bo rowerzyści, którzy najszybciej zdobyli komplet pieczęci otrzymywali nagrody: festiwalowe koszulki rowerowe albo bandany. Najważniejsza jednak była satysfakcja z pokonania trasy i zdobycia pieczęci. 

W Godowie do atrakcji należały również przygotowanie posiłku przez mistrza kuchni, finalistę programu Masterchef, który na ogromnej patelni podgrzewanej ogniskiem przyrządził słynne danie po bretońsku z ciemnej fasoli i kebabu. Była to prawdziwa uczta dla podniebienia. Miłośnicy nowych smaków, mogli je natomiast odkryć podczas Gastrofestivalu w czeskich Piotrowicach. Urzędnicy odpowiedzialni za promocję i sport stanęli na wysokości zadania i zapewnili atrakcje wedle wzoru "dla każdego coś miłego". I rzeczywiście nie mogli narzekać zarówno młodsi, jak i starsi. Były dmuchańce, pokazy sprzętu strażackiego, pyszne koktajle owocowe, miasteczko rowerowe oraz foto przyczepa. O skali popularności wydarzenia niech świadczy fakt, że przez dwa dni wydarzenia przez sam jeden Godów przewinęło się ponad 3300 osób, które przybyły na szlak rowerem lub innym środkiem lokomocji. 

W Jastrzębiu-Zdroju także nie zabrakło atrakcji. Małgorzata Krzeszkiewicz, rzeczniczka urzędu miasta poinformowała, że były wśród nich tor Pumptrack z instruktorem, zabawy dla dzieci, „Rowerowe lody”, Fotobudka 360, Friut Biko – rower z blenderem serwujący pyszne koktajle.

Na placu boju pojawiło się "Super koło" z dwoma stanowiskami serwisowymi i warsztatami „Jak dbać o rower”. Zaprezentowano także replikę archaicznego bicykla, na którym jednak można było się przejechać. O walory muzyczne zadbała orkiestra, która przemaszerowała po krótkiej części szlaku i dała koncert. Wiadomo, że niektóre jednoślady są warte majątek, dlatego warto było podejść do policjantów, którzy znakowali rowery syntetycznym DNA. Jest to znakomity sposób na uchronienie naszej własności przed kradzieżą.

Do udziału w wydarzeniu zachęcali włodarze miast. Nowy prezydent Jastrzębia-Zdroju Michał Urgoł zauważył: - Żelazny Szlak Rowerowy, laureat plebiscytu „Cuda Polski 2023”, to miejsce nie tylko dla miłośników pięknych widoków, ale również centrum kulturalnych i sportowych wydarzeń. Festiwal Żelaznego Szlaku Rowerowego to doskonała okazja, by połączyć aktywność fizyczną z kulturą, sztuką i lokalnymi smakami. To także wspaniały przykład integracji społeczności rowerowej i promocji zdrowego stylu życia.

Wtórował mu wójt Godowa Michał Adamczyk, który z dumą oznajmił: - Cieszymy się, że kolejna odsłona Festiwalu tak dobrze się udała, że dopisała pogoda a z nią frekwencja. Co nas cieszyło było również sporo rowerzystów z Czech. Na uczestników Festiwalu czekało wiele ciekawych atrakcji. Była to też okazja do rozmów zarówno z turystami, jak i też z naszymi mieszkańcami, tymi, którzy jeżdżą po Szlaku regularnie, a także tymi, którzy z niego korzystają mało lub wcale. Dzięki tym rozmowom wiemy, w którym kierunku warto podążać w rozwoju Szlaku w przyszłości, że jest oczekiwanie, by odsunąć go od drogi publicznej, w kierunku rzeki.

Komentarze

Dodaj komentarz