Łukasz Kozik
Łukasz Kozik

Piłkarze z Rybnika w maju długo czekali na zwycięstwo. Podopieczni Dawida Jóźwiaka trzy punkty zanotowali dopiero w ostatnim, majowym meczu wygrywając w Czańcu. To pozwoliło ekipie z Rybnika utrzymać się w wale o pozostanie w IV lidze. Aby ROW 1964 nadal występował na tym poziomie rozgrywkowym, powinien okazać się lepszy w dwóch ostatnich meczach sezonu 2023/24. W niedzielę, 2 czerwca rybniczanie zagrali na swoim boisku ze Spójnią Landek, jedną z najlepszych ekip IV ligi II grupy śląskiej. Kibice liczyli jednak, że Zielono-Czarnie sprawią niespodziankę i wywalczą bezcenne 3 pkt. 
Mecz od początku był dość wyrównany. Obie ekipy stwarzały sobie sytuacje do otworzenia wyniku, ale skuteczniejsi byli przyjezdni. W 17. minucie na listę strzelców wpisał się Koki Togitani i Spójnia prowadziła 1:0. Gospodarze starali się doprowadzić do remisu, ale tradycyjnie już mieli problemy z trafieniem do bramki rywala. Obie drużyny schodziły więc do szatni przy prowadzeniu gości. Po zmianie stron rybniczanie atakowali, a piłkarze z Landka szukali swoich szans w kontratakach i znaleźli. W 74. minucie Szymeckiego pokonał Wojciech Pisarek i rozstrzygnął losy rywalizacji. Spójnia wygrała ostatecznie 2:0 i postawiła rybnicką ekipę w bardzo trudnej sytuacji w walce o ligowy byt. 
Na zakończenie rozgrywek ROW 1964 zagra w Bełku z tamtejszym Decorem. Początek tego spotkanie w sobotę, 8 maja o godz. 17:00. Jednak nawet zwycięstwo podopiecznych Dawid Jóźwiak może nie dać im utrzymania. Wszystko w losach … Unii z Turzy Śląskiej. Jeżeli ta ekipa utrzyma się w III lidze, drużyny z 10. miejsc w IV lidze grup śląskich – zagrają w barażu o pozostanie na tym etapie rozgrywkowych.  

PO MECZU POWIEDZIELI
Dawid Jóźwiak, trener ROW-u

Przegraliśmy bardzo ważne spotkanie.  Nie bez powodu Landek jest na trzecim miejscu, a dziś byli mega skuteczni. Dwie sytuacje – dwie bramki. My stworzyliśmy kilka sytuacji, ale nic nie chciało wpaść. Znajdujemy się w bardzo trudnej sytuacji, nawet zwycięstwo za tydzień może nam nic nie dać. Musimy oglądać co się dzieje w III lidze i trzymać kciuki za Turzę w sobotę, równocześnie zająć 10. miejsce i walczyć o IV ligę w barażu z Myszkowem. Najważniejsze dla nas na teraz jest spotkanie z Decorem Bełk i postaramy się przedłużyć swoje szanse na IV ligę.

Jan Janik, zawodnik ROW-u
Doprowadziliśmy do tego, że nadzieję na utrzymanie się w lidze musimy pokładać w innych. Bardzo chcieliśmy do tego nie dopuścić, ale niestety za dużo punktów nam uciekło. Oczywiście dopóki istnieje szansa, nawet mała, to będziemy wierzyć, że pozostaniemy w IV lidze. Nic innego nam nie pozostało, jak tylko walczyć do końca. Różne rzeczy już w piłce widziałem, trzeba do końca starać się zająć jak najwyższe miejsce, a co będzie ostatecznie – to na to już wpływu nie mamy. Dzisiaj I połowa mogła wyglądać zupełnie inaczej, jednak nasz rywal nie bez przyczyny zajmuje 3. miejsce w ligowej tabeli. To doświadczona, solidna drużyna. Mimo wszystko mieliśmy podobne sytuacja strzeleckie jak oni, tylko ich nie wykorzystaliśmy. Cały czas przytrafiają nam się błędy, które na tym poziomie rozgrywkowych już się zdarzać nie powinny, brakuje nam czasem jakości. W ostatnim meczu zagramy głównie dla kibiców, którzy cały czas nas wspierają.  

ROW 1964 Rybnik – Spójnia Landek 0:2 (0:1)
Bramki
: Koki Togitani (17.), Wojciech Pisarek (74.)
ROW: Karol Szymecki, Szymon Balcer, Jakub Dankowski, Jan Janik, Marek Krotofil (77. Nikodem Juraszczyk), Szymon Kuzior (46. Paweł Chłodek), Kasjan Szewieczek (62. Salvador Pryka), Kamil Spratek, Paweł Mandrysz, David Ubong James (82. Szczepan Pacia), Kamil Sikora

Komentarze

Dodaj komentarz