Marek Pietras
Marek Pietras


Piłkarze z Rybnika zakończyli już rundę zasadniczą sezonu 2023/24. Ostatecznie zajęli 10. miejsce w II grupie śląskiej i aby pozostać w IV lidze, muszą wygrać baraż. Przeciwnikiem podopiecznych Dawida Jóźwiaka jest 10. ekipa z I grupy śląskiej IV ligi, czyli MKS Myszków. Pierwszy mecz odbył się w sobotę, 15 czerwca.
Rywalizację lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy w pierwszych dziesięciu minutach zepchnęli zespół z Rybnika do obrony. Swojej przewagi nie udokumentowali jednak bramką, ponieważ między słupkami bardzo dobrze spisywał się Dominik Stanny, który po kilku meczach na ławce, ponownie wyszedł w pierwszym składzie. Z każdą kolejną minutą mecz stawał się bardziej wyrównany, a podopieczni Dawida Jóźwiaka zaczęli stwarzać sobie dogodne okazje do otwarcie wyniku. Jedną z nich wykorzystał Szymon Balcer i ROW od 18. minuty prowadził 1:0. Rybniccy piłkarze, wykorzystując gorszy moment gry miejscowych, dążyli do zdobycia drugiej bramki i to im się udało. W 38. minucie na listę strzelców wpisał się Paweł Mandrysz i obie ekipy schodziły na przerwę przy prowadzeniu Zielono-Czarnych 2:0.
Po zmianie stron gospodarze ruszyli do zdecydowanych ataków. Rybniczanie ograniczali się do obrony i szukania swoich szans w kontratakach. Niestety, żadnego z nich nie wykorzystali, a piłkarze z Myszkowa zdołali strzelić bramkę kontaktową. W 58. minucie Stannego pokonał doświadczony Mateusz Zachara. Ostatecznie ROW wygrał zasłużenie 2:1 i zrobił duży krok w kierunku utrzymania IV ligi dla Rybnika. Duża w tym zasługa Stannego, który w II połowie kilkakrotnie uratował swój zespół przed utratą bramki. 
Rewanżowy mecz odbędzie się we wtorek, 18 czerwca (godz. 17:30). Rybniczanom do zachowania statusu czwartoligowców wystarczy remis. 

PO MECZU POWIEDZIELI 
Dawid Jóźwiak, trener ROW-u

Po tym spotkaniu jesteśmy w dobrych nastrojach, ale z tyłu głowy mamy świadomość, że wykonaliśmy dopiero połowę zadania. Można powiedzieć, że rozegraliśmy pierwszą połowę dwumeczu, który przesądzi o tym, kto zostanie w IV lidze. Mocno w to wierzę, że będzie to ROW i że będzie nam dane walczyć na tym poziomie rozgrywkowym. Dzisiaj swoje zadanie wykonaliśmy bardzo dobrze, wywozimy z Myszkowa delikatną zaliczkę i we wtorek powalczymy, aby wynik poprawić i jak najszybciej zapewnić sobie utrzymanie. Nasz rywal raczej nas niczym nie zaskoczył, analizowaliśmy grę tej drużyny cały tydzień, a nawet wcześniej. Dostałem różne nagrania od moich znajomych trenerów, którzy życzą nam jak najlepiej. Dzięki temu przygotowaliśmy analizę i przedstawiliśmy ją zawodnikom. Dziś zmieniłem bramkarza, bo miałem wewnętrzne przekonane, że kilku bramek straconych ostatnio mogliśmy uniknąć. Dominik Stanny udowodnił na treningach, że zasługuje na swoją szansę i musimy mu dzisiaj podziękować, bo zagrał bardzo dobry mecz. 

Jan Janik, zawodnik ROW-u
To było bardzo trudne spotkanie – na trudnym terenie w ciężkich warunkach. Spotkanie kosztowało nas bardzo dużo zdrowia, ale byliśmy na to dobrze przygotowani. Kluczem dziś była konsekwencja i bardzo dobra realizacja taktyki i założeń przedmeczowych. Twardo stąpamy po ziemi i wiemy, że to dopiero połowa meczu i wszystko rozstrzygnie się w naszym „domu”, z naszymi kibicami, którym bardzo dziękujemy za dziś, chociaż zza stadionu – ale słyszeliśmy ich wsparcie. Zapraszam wszystkich we wtorek na G72, razem osiągniemy nasz cel. 
 
MKS Myszków – ROW 1964 Rybnik 1:2 (0:2)
Bramki
: Mateusz Zachara (56.) – Szymon Balcer (18.), Paweł Mandrysz (38.)
ROW: Dominik Stanny, Szymon Balcer (70. Kacper Piekarski), Jakub Dankowski, Jan Janik, Paweł Chłodek, Szymon Kuzior, Kasjan Szewieczek (60. Marek Krotofil), Kamil Spratek, Paweł Mandrysz (89. Arystydes Pachucy), David Ubong James (82. Nikodem Juraszczyk), Kamil Sikora

Komentarze

Dodaj komentarz