Szczęście i pech


Przed tygodniem podopieczni trenera Grzegorza Korzenia zajmowali ósme miejsce. Nie zdołali się jednak na nim utrzymać, przegrywając przed własną widownią z AZS-em Carbo Gliwice. Mecz w hali Szkoły Podstawowej nr 28 w Wodzisławiu miał bardzo dramatyczny przebieg. Sędziowie aż czterokrotnie odgwizdali przewinienia techniczne przeciwko zespołowi gospodarzy. Wśród wykluczonych znalazł się trener Odry, który musiał opuścić ławkę rezerwowych na pięć minut przed końcem meczu. W protokole zawodów zostały odnotowane 43 faule zawodników z Wodzisławia i 20 fauli ich przeciwników; goście wykonywali 53 rzuty osobiste, a gospodarze zaledwie 13.- Nie mogę mieć pretensji do chłopców. Graliśmy jedno z lepszych spotkań we własnej hali; mieliśmy na koncie ponad 30 zbiórek i 29 przechwytów; ze skutecznością też nie było źle, bo wynosiła 45 procent w rzutach z gry. Gdy przyjrzeć się tej statystyce, wydaje się nieprawdopodobne, że nie wygraliśmy tego meczu - mówi Grzegorz Korzeń. - W tej rundzie przegraliśmy tylko jedno spotkanie we własnej hali i to właśnie to ostatnie. Nie mogę się pogodzić z tym wynikiem. Nie chcę powiedzieć, że sędziowie go wypaczyli, ale parę gwizdków niepotrzebnie zaogniło atmosferę i to akurat w kluczowych momentach dla losów tego zaciętego pojedynku.Po ostatniej kolejce rudny zasadniczej nie wiadomo, co czeka dziewiąty zespół trzeciej ligi. Są trzy możliwości: automatyczny spadek do klasy A, baraże o utrzymanie z drugim zespołem klasy A, poszerzenie ligi- i co za tym idzie- utrzymanie się w niej bez dodatkowych gier.- Niezależnie od tego, jakie zapadną decyzje co naszych dalszych losów, pozostanę z drużyną do zakończenia sezonu. Po pierwszej rundzie złożyłem rezygnację. Nie chciałem stwarzać sytuacji, która sugerowałaby, że uciekam z tonącego okrętu. Zmiana trenera może wpłynąć korzystnie na zespół. Inne metody, inny system szkolenia mogą być dodatkowym bodźcem dla zawodników. Kilku koszykarzy prowadzę od wieku kadeta, nie byłoby więc nic dziwnego w tym, gdyby we wzajemne relacje między nami wkradła się niepożądana rutyna. Mam zamiar dokończyć ten sezon, jaki by on tam nie był. Moje miejsce zajmie Marek Malik, po którym jak przejąłem pierwszy zespół trzy lata temu.Drużyna prowadzona przez trenera Ksawerego Fojcika zagrała rewelacyjnie w pierwszej rundzie. Przegrała tylko jedno z dziwięciu spotkań. Runda rewanżowa okazała się znacznie gorsza, ale mimo to rybniczanie zakończyli ją na pierwszym miejscu.- W meczu przeciwko Zabrzu wypróbowaliśmy nowe warianty, graliśmy w różnych ustawieniach, broniliśmy strefą. Wybiegamy myślami do przodu, to znaczy do tego, że trafimy na kogoś z pary Gliwice- Dąbrowa, ale na dobrą sprawę nie wiemy, co ten Mickiewicz wymyśli [drużyna rezerw może się wzmacniać zawodnikami z pierwszego zespołu- red.]. Teraz nie będziemy już eksperymentować, dobieramy optymalną dziesiątkę, czekamy na powrót do składu Przemka Bednarka. Jesteśmy optymistycznie nastawieni, wprowadziliśmy do naszej gry trochę agresywności i chcemy to dalej pielęgnować. Mamy zamiar zająć jak najlepsze miejsce, niezależnie od tego, czy klub będzie stać na utrzymanie drużyny w drugiej lidze czy nie. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że od samego początku nie będzie to zadanie łatwe. Szczęśliwie zakończyliśmy tę rundę na pierwszym miejscu. Dzięki temu rozpoczynamy play off od meczu na własnym parkiecie. Nie chcieliśmy trafić na Dąbrowę Górniczą, z którą dwukrotnie w tym sezonie przegraliśmy, ale Mickiewicz może być jeszcze bardziej wymagającym rywalem - powiedział Ksawery Fojcik.MKKS Rybnik- MOSiR II Zabrze 88:76 (19:25, 22:14, 29:22, 18:15)Punkty dla MKKS: Grabiec 12, Kozieł 14, Rduch 9, Gawałek 8, Kuna 11, Mrówczyński 3, Pierchała 17, Pyrsz 2, Grzybek 4, Kupczak 8.Odra Wodzisław- AZS Carbo Gliwice 106:116 (24:30, 21:26, 22:23, 39:37)Punkty dla Odry: Tomaszewski 29, Kobacki 20, Marczyk 16, Skrzypek 10, Stachowiak 8, Ochodek 7, Harlak 5, Zieliński 4, Dąbrowski 4, Starzyński 3.
Baner reklamowy

Komentarze

Dodaj komentarz