Jak Zuzka z utopkiem tańcowała cz. 1

  Pierwsza tanecznica we wsi odbijała kawalerów wszystkim dziewczynom, nawet tym piękniejszym i znacznie bogatszym. W końcu do akcji wkroczyła matka aż siedmiu panien na wydaniu i doga...

Nie każda zjawa musi być zjawą

  Każdy wpadłby w ogromne przerażenie, gdyby zobaczył człowieka, który odszedł już z tego świata. Okazuje się jednak, że czasami oczy mogą nas zmylić, o czym na własnej skórze przek...

Opowieść o złej dziedziczce z Pawłowic

  Dobre rzeczy pamięta się długo, ale niedobre jeszcze dłużej – odpowiadają mieszkańcy, którzy wielkim kołem omijają miejsce, gdzie niegdyś stał stary dwór dziedziczki sekutni...

Dwie zjawy z baranowickiego dworu

  Jedna jest czarna, druga biała. Pierwsza uchodzi za pokutującą duszyczkę, druga za opiekuńczego ducha tego dziwnego miejsca, owianego legendami jak mało które!

Jak babcia Jadwiga pożegnała brata cz. 2

  Brat i siostra spotkali się tylko raz w życiu, ale kiedy on odchodził z tego świata, dał jej o tym znać, choć mieszkał i umierał w innym kraju. Trudno w inny sposób zinterpretować całą t...

Jak babcia Jadwiga poznała się z bratem

  Niegdyś w wielu domach różnica wieku między rodzeństwem nierzadko sięgała pokolenia. Tak też było w przypadku mojej babci i jej brata, którzy z tej racji poznali się przy okazji p...

Jak duch postraszył starkę Kyniszkę

  Stara Kyniszka pewnie nie ruszyłaby się ze wsi już do końca życia, gdyby jej wnuczka nie poszła do szkoły w mieście. I rodzice dziewczynki uradzili, że zamieszka tam z babcią, która poje...

O przymierzu zbójców z zamku i karczmarzy cz. 2

  Kolejne pokolenia karczmarzy współpracowały z rabusiami, aż miarka się przebrała. Kiedy w tajemniczych okolicznościach zaginęła młodziutka szlachcianka, do akcji wkroczył jej wuj, by poł...

O przymierzu zbójców z zamku i karczmarzy cz. 1

  Zaczęło się od napadu chudowskich bandytów na gospodę na Wygodzie, skończyło na umowie o współpracy między stronami. I od tej pory kolejni karczmarze przez lata pozostawali na usł...

Jak powstała Pustynia Błędowska

  Tydzień temu pisałam o diable, który miał zniszczyć kopalnie srebra. Dziś przytaczam nieco podobną opowieść o wysłanniku piekieł, który też chciał dokonać zamachu na miasto pełne ...

Bajkowa Kraina nie tylko dla rodzin zastępczych

W parku przy Domu Kultury w Chwałowicach świetną zabawę zapewnił festyn Bajkowa Kraina przygotowany przez organizacje rodzin zastępczych. Można też było poznać troski i radości rodzin zastępczych oraz...

Jak diabeł zniszczył kopalnie srebra

  Pewne jest jedno: kopalnie z czasem uległy zalaniu. Czy Skarbnik i jego piekielny pomocnik mieli w tym swój udział, tego niestety nie wiadomo.

Wierne psy baranowickiej pani cz. 2

  Po śmierci baronowej gajowy z oddali podobno zobaczył drobną kobiecą postać i dwa czarne psiaki, ale kiedy dobiegł do ławki, nikogo już nie było!

Wierne psy baranowickiej pani cz. 1

  Opowieść daje odpowiedź na pytanie, skąd w baranowickim parku pojawił się pomnik dwóch czworonogów baronowej von Durant. Ile w niej jednak prawdy, trudno dziś stwierdzić.

Jak duch przychodził w samo południe

   Różne i dziwne rzeczy zdarzają się na tym świecie, okazuje się, że można przywyknąć nawet do obecności... zjawy, a potem tęsknić, gdy przestanie się pojawiać!

Zła historia Czarnej Księżnej cz. 2

  Dziś zgodnie z zapowiedzią chcę opowiedzieć legendę, wedle której Katarzyna Sydonia była straszliwą jędzą, wyrządziła ludziom wiele zła i dlatego długo po śmierci nie mogła zaznać spokoj...

Dobra historia Czarnej Księżnej cz. 1

   Postać magnatki, której duch podobno do dziś błąka się w okolicach Baranioka, doczekała się dwóch legend. Jedna przedstawia ją w dobrym świetle, druga w złym. Dziś ta pierws...

Jak pradziadka Karlika po mokradłach wodziło cz.2

  Gdy jednemu z górników znowu przydarzyło się wbrew własnej woli odłączyć się od grupy, do akcji wkroczył pradziadek Karlik. Z kłopotami, ale dał radę nieznanej sile, która ...

Orzepowice zadbały o cenne witraże

  Co ciekawe, dotąd nawet ksiądz proboszcz orzepowickiej parafii nie wiedział, że witraże są dziełem jego wybitnego wujka, Zygmunta Brachmańskiego.