Na kopalnianych zwałach coraz więcej węgla
Na kopalnianych zwałach coraz więcej węgla

W kopalni Jas-Mos część załogi zamiast wydobywać węgiel zjeżdża na dół tylko do prac remontowo konserwacyjnych. Wśród górników, których jeszcze niedawno zachęcano do pracy w weekendy, tak rewolucyjne zmiany budzą coraz większy niepokój. Zwłaszcza o miejsca pracy. Aby do zwolnień nie doszło, władze spółki muszą poszukać oszczędności. Obecnie plan kryzysowy zarząd spółki konsultuje z dyrektorami kopalń. Opiera się on na trzech założeniach: zmniejszeniu liczby dni pracy, wstrzymaniu przyjęć do kopalń nowych pracowników i ograniczeniu wydobycia. Ze szczegółami planu mają zostać zapoznani związkowcy. W tym roku raczej nie czekają ich negocjacje płacowe. Chyba że sytuacja spółki będzie na tyle trudna, że zarząd zdecyduje się wynagrodzenia obniżyć.
Kłopoty jednej z największych górniczych spółek w Europie zaczęły się już w grudniu. Największy kontrahent JSW, Hutnicza spółka Mittal Steel Poland, uznał, że owszem potrzebuje węgla, ale o połowę mniej niż dotychczas. Do tego spadła jeszcze cena surowca. – W listopadzie i grudniu 2008 roku skoncentrowaliśmy się na przygotowaniu planów oszczędnościowych, a de facto kryzysowych, bo mamy do czynienia z głęboką zapaścią na rynku hutniczym – mówi Jarosław Zagórowski, prezes JSW SA. Firmy stalowe ograniczyły produkcję, nieciekawie wygląda sytuacja w przemyśle motoryzacyjnym oraz w branży AGD. Właściwie z każdym kolejnym dniem można usłyszeć o planowanych redukcjach miejsc pracy w sektorze motoryzacyjnym oraz ograniczeniach w zakresie produkcji i inwestycji. Dane są zatrważające: Europejskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów podało, że w listopadzie 2008 roku na rynek trafiło 26 procent samochodów mniej niż w tym samym miesiącu 2007 roku. Stąd koncerny samochodowe zwróciły się o pomoc do rządów poszczególnych krajów. – Poprzez zapaść w branży stalowej w złej sytuacji znalazły się koksownie. Zaproponowaliśmy naszym odbiorcom koncepcję, byśmy wszyscy produkowali po kosztach. Jednak okazało się, że zapaść w przypadku naszych odbiorców jest głębsza niż sądziliśmy – mówi prezes Zagórowski. Konieczne zatem stało się przyjęcie planu oszczędnościowego.
Cięcie kosztów następuje właściwie w każdym obszarze działalności spółki. Jedynie w zakresie robót przygotowawczych i strategicznych inwestycji ich nie będzie. Natomiast należy zaznaczyć, że oszczędności z tytułu cięcia kosztów idą już w setki milionów złotych. Od grudnia 2008 roku Jastrzębska Spółka Węglowa nie przyjmuje już nowych pracowników. Do czasu ustąpienia kryzysu będzie prowadzić restrykcyjną politykę w zakresie zatrudnienia. W niektórych kopalniach konieczne będzie jednak przyjęcie nowych ludzi, aby uniknąć luki pokoleniowej. Ale nie będzie tak, że każdą osobę, która odejdzie, zastąpi nowy pracownik. W sytuacji kryzysu nie ma też rozmów na temat wzrostu wynagrodzeń. W ostatnich latach wzrost płac w Jastrzębskiej Spółce Węglowej był znaczący, dzięki czemu górnicy zarabiają dobrze na tle innych spółek. – Niestety, ale węgla na zwałach będzie coraz więcej. Obecnie możliwości produkcyjne mamy o około 1 mln ton większe od szacowanych możliwości sprzedaży. Największym problemem jest brak rynku, przez co węgiel, zamiast trafiać do odbiorców, zostaje na placu – mówi prezes Zagórowski.

4
Baner reklamowy

Komentarze

  • gornik szukanie oszczednosci 20 stycznia 2009 16:41zmniejszyć zarobki zwiąskowcom oraz zatrudnienie w biurach i prace w soboty iniedzele ...
  • górnik szukanie oszczędnosci 20 stycznia 2009 07:56Ja bym im znalazł trochę oszczędności ,panie pracujace w biurowcach i ich koledzy którzy niemają zwiazku z dołem kopalni mają po 8 ton deputatu węglowego ,a górnik na ścianach przodkach 6 ton ,to jest żenujace ,14stki,, barbórki'' biorą nie wiem za co ,na KWK Zofióka z biurowca zrobili sobie prywatny Folwark tak zwani,prawdziwi górnicy,,niech Pan prezes spóki Jastrzebskiej się obudzi to troche oszczednosci znajdzie w Biurowcach kopalnianych....
  • mar 15 stycznia 2009 14:22musisz wiedzieć że taki węgiel jaki ma JSW nie nadaję się zbytnio do c.o To jest węgiel wysokokoksujący dla przemysłu.
  • MK 15 stycznia 2009 10:13I bardzo dobrze,ale ludziom w dalszym ciągu nie sprzedaje się węgla na terenie kopalni.Skończcie stękać i pomyślcie nad tym tematem.Podobno "ziarnko do ziarnka a będzie miarka"

Dodaj komentarz