post image
Ulica Wyzwolenia w Pawłowicach została zalana już nie pierwszy raz / www.pawlowice.pl

Deszcz trwał niespełna godzinę, ale był tak ulewny, że wały wzdłuż Pawłówki zaczęły przeciekać, a w niektórych miejscach woda przelewała się górą.

Zalała ulicę Wyzwolenia na najniżej położonym odcinku i podtopiła kilka domów. Wodę pompowały zastępy z pięciu jednostek ochotniczych gminy Pawłowice (Pawłowice, Warszowice, Krzyżowice, Golasowice, Pielgrzymowice), Państwowa Straż Pożarna z Pszczyny i OSP ze Studzionki. Akcją kierował na miejscu wójt Franciszek Dziendziel, który powołał gminny zespół zarządzania kryzysowego. Do grupy dołączył komendant PSP w Pszczynie Grzegorz Kołoczek.

- Najważniejsze było uszczelnienie obwałowania oraz prowizoryczne dosypanie na nie ziemi, by można było skutecznie przepompowywać wodę. Pomogli miejscowi rolnicy: Romuald Brandys z synem i Krzysztof Dziendziel, którzy przyjechali z ciężkim sprzętem. Firmy SOTM, AREX, RYŚ, FHU Goraus dowoziły piasek i kamień, a strażacy układali worki w miejscach przecieków i budowali z nich zaporę na zastawce – informuje urząd gminy.

Na wałach sytuacja była szczególnie niebezpieczna, bo nasiąknięte wodą w każdej chwili mogły przepuścić potężny strumień. Policja zablokowała drogę, aby nikt nie mógł się po niej poruszać.

Dopiero utworzenie prowizorycznych wałów pozwoliło PGWiR-owi skutecznie pompować wodę. Akcja trwa nadal. Dziś rano wójt spotkał się w urzędzie z przedstawicielami kopalni Pniówek na czele z dyrektorem Józefem Jaszczykiem. Jest gotowy już projekt przebudowy wałów, ale realizacja inwestycji przedłuża się z powodów proceduralnych.

Polskie Wody ciągle nie wydały pozwolenia wodno-prawnego, w związku z tym kopalnia już przystąpiła do nadbudowania wałów w trybie awaryjnym. Na razie sytuacja jest opanowana i poziom wody w Pawłówce obniżył się, ale prognozy pogody mówią o kolejnych deszczach, dlatego trwa monitoring.

Niestety akcję przeciwpowodziową utrudniały osoby, które z zaciekawieniem przyglądały się zdarzenia. Przelewająca się przez wały woda przypominała wodospad. - Przestrzegamy przed gromadzeniem się w miejscach zagrożonych powodzią. Przerwanie wału nikomu nie pozwoliłoby na ucieczkę – podkreślają urzędnicy.

Trudna sytuacja była również wczoraj na obwodnicy w okolicy wiaduktu. Gwałtowny deszcz spowodował, że kanalizacja deszczowa nie była wystarczająco wydajna i skrzyżowanie zostało zalane, a samochody utknęły na drodze. Po ustaniu deszczu woda zaczęła powoli odpływać. Lokalne podtopienia wystąpiły również w innych częściach gminy.

Komentarze

Dodaj Komentarz

Twoj adres e-mail nie będzie opublikowany.