post image

Żyjemy w czasach technologicznej rewolucji. Myślę, że wielu z nas jeszcze 10 lat temu nie sądziło, że będzie odblokowywać swój telefon tęczówką oka, robić zakupy online w Chinach, potwierdzać zakup odciskiem palca, a w międzyczasie transmitować koncert na żywo swoim znajomym na Facebooku. Świecące prostokąty zdominowały nasze życie, podpowiadają nam pogodę na najbliższy tydzień, robią świetne zdjęcia, kręcą filmy w 4K i zwolnionym tempie, mierzą kroki, puls i podpowiadają dietę. Dały nam wiele wolności, ale jednocześnie paradoksalnie tak bardzo nas ograniczyły.

Kiedyś rozmawialiśmy, teraz wybieramy komunikator, wysyłając często tylko obrazki i memy, jedliśmy wspólnie, teraz wrzucamy fotki obiadu na insta, poznawaliśmy nowych ludzi na przystankach – teraz większość patrzy w ekran swojego "prostokąta". To jednak znak czasów i jestem przekonany, że prędzej czy później relacje międzyludzkie wrócą do normalności. Zawsze na początku jest zachłyśnięcie nową technologią, a potem ludzie znajdują balans między korzystanie a zniewoleniem. Oby tak było.

Dużo gorzej jest jednak, jeśli chodzi o wiedzę czerpaną tylko z nowych mediów, paradoksalnie bardziej upolitycznionych i zmanipulowanych niż stare. W Rybniku doszło ostatnio do incydentu na spotkaniu z Lechem Wałęsą, gdzie grupka bardzo młodych ludzi zwyzywała go i wymachiwała pięściami krzycząc "śmierć wrogom ojczyzny". Chciałbym ich zobaczyć w zeszłym systemie, czy równie mocno byliby "antysystemowi" i równie odważni.

Jeszcze bardziej jednak zaskoczyła mnie ostatnio moja dwudziestoletnia znajoma, która wszelką wiedzę o polityce i życiu społecznym czerpie tylko i wyłącznie z mediów społecznościowych. Zszokowała mnie pytaniem wprost: "czy w Polsce skończył się już komunizm?". Opowiedziałem jej o trudnych, ale pięknych latach dziewięćdziesiątych, przemianach politycznych i integracji europejskiej. No i wysłałem linki oraz wykres Europy bez wojen, odkąd powstała Unia Europejska.

Może na ekranie świecącego prostokąta łatwiej będzie to dostrzec i zrozumieć?

Komentarze

Dodaj Komentarz

Twoj adres e-mail nie będzie opublikowany.