post image
facebook.com / Pet Patrol Rybnik.

Wczoraj 23 stycznia, Pet Patrol Rybnik otrzymał zgłoszenie o skrajnie zaniedbanym psie, który był przetrzymywany w fatalnych warunkach. Podjęto więc natychmiastową interwencję.

- Musieliśmy jak najszybciej reagować, dlatego dzisiaj pojechaliśmy na miejsce i na widok psa, krew zagotowała się nam w żyłach. Patrzyliśmy na siebie, na psa, na warunki i przez kilka minut milczeliśmy. Bo widok odjął nam mowę - informuje Pet Patrol Rybnik.

Pies wykopał jamę by nie zamarznąć. Na podwórku nie było chociażby prowizorycznej budy.

- Pies z grubym łańcuchem wokół szyi, skręconym śrubą, przypięty kolejnym łańcuchem do linki. Próżno szukać budy. Za schronienie służy jama, którą sobie wykopał sam pies. Wokoło pełno potłuczonego szkła, po którym porusza się pies. Wszędzie śmieci, butelki, puszki, stare kości. Opuszczony dom, który wygląda jakby wkrótce miał się zawalić. Czy to są godne warunki ?? Jak pies wytrzymuje mrozy? Chyba tylko dzięki tym kołtunom z sierści. W jamie, którą sobie wykopał pełno śmieci, potłuczone szkło , talerze...ile razy musiał się kaleczyć? - dodaje Pet Patrol Rybnik.

Właściciela nie ma od roku, pies został.

- Dokarmiany przez osoby trzecie. Pod tą grubą warstwą filcu, czuć żebra. Pies wychudzony. Wiemy, że właściciel posesję opuścił rok temu. Pies został.? - czytamy na stronie Pet Patrolu Rybnik. 

Pomogła policja i strażacy z OSP Kamień.

-  Na miejsce wzywamy Policję. Nie ma wątpliwości. Pies jest w stanie rażącego zaniedbania i dalsze pozostawienie go w tym miejscu, zagraża jego życiu lub zdrowiu.

W związku z tym iż pies wokoło szyi nie miał obroży, tylko gruby łańcuch, skręcony śrubą nie jesteśmy w stanie go z niego uwolnić. Potrzebny specjalistyczny sprzęt. Prosimy o pomoc Straż Pożarną, która od razu przyjeżdża na miejsce i uwalnia z uwięzi psiaka. Jak można trzymać psa na łańcuchu, który w niskich temperaturach również zamarza i nieustannie ziębi psa, może i rani... Czy ludzie nie mają wyobraźni? Czy robią to celowo? Czy tak trudno zapewnić psu minimum. Czy to aż tak wiele???? - informuje Pet Patrol Rybnik.

Pies jest już bezpieczny. Sprawą zajmą się odpowiednie organy.

- Drops jest już pod naszą opieką. Ma pełną miskę pysznego jedzonka i wody. Został wypieszczony i wygłaskany za wszystkie czasy. Od teraz będzie żył w godnych warunkach. Znajdziemy dla niego dom, gdzie będzie kochany i szanowany.

Sprawą zajmą się odpowiednie organy. Utrzymywanie psa w stanie rażącego zaniedbania jest przestępstwem. Można stworzyć psu dobre warunki na terenie swojej posesji, bo nie każdego psa uszczęśliwia wylegiwanie się na kanapie. Jednak to co dzisiaj zastaliśmy na miejscu przechodzi ludzkie pojęcie i zarazem bardzo nas rozczarowuje. Człowiek nie brzmi dumnie... - dodają.

 

By wesprzeć działalność Pet Patrolu z Rybnika, wystarczy kliknąć tutaj. 

Galeria

Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt Image alt

Komentarze

Dodaj Komentarz

Twoj adres e-mail nie będzie opublikowany.