Po likwidacji dyskontów, Tesco Polska zamyka również swoje hipermarkety. Brytyjska spółka wycofuje się bowiem z naszego kraju. Nieruchomości zakupił Salling Group, właściciel Netto, ale nie wszystkie. Hipermarkety Tesco są za duże dla duńskiego koncernu, który specjalizuje się w placówkach osiedlowych.
27 sierpnia zakończy działalność duży sklep Tesco przy ulicy Żorskiej w Rybniku. W ostatnich miesiącach w markecie trwa wyprzedaż, można tu kupić nawet półki, na których był towar. W Polsce likwidowanych jest łącznie 11 hipermarketów Tesco. Zwolnienia grupowe mają objąć łącznie 462 osoby.
- Zamknięcie sklepów zawsze to jakaś strata. Im większa konkurencja, tym lepiej dla klientów – mówi Janusz Byszewski z Żor.
Mieszkańcy ubolewali nad likwidacją marketu przy ulicy Malinowej.
- Sklep był przestronny, oferował szeroki asortyment. Miał stoiska z mięsem i wędlinami oraz rybami. Przyjemnie robiło się tu zakupy – dodaje pan Janusz.
Tesco weszło do Polski w 1995 roku, skupując markety trzech sieci: Minor, Madex i Savia zlokalizowane w rejonie Bielska-Białej i Wałbrzycha. Jako jedna z pierwszych sieci wdrożyło szeroko kasy samoobsługowe. W 2020 roku koncern miał w naszym kraju około 330 sklepów. W ostatnich latach tracił jednak klientów. Póki co, Tesco pozostaje w Czechach, Słowacji i na Węgrzech.
Jak Netto podało w komunikacie, koncern przejął 301 sklepów, dwa centra dystrybucji i około 7000 pracowników.
– Konsolidując obie sieci handlowe na rozwojowym rynku, robimy znaczący krok w realizacji strategii całej naszej grupy, stając się jednym z czołowych graczy na jednym z największych rynków w Europie – mówił Janusz Stroka, prezes Netto Polska.
Komentarze