Dominik Gajda Ireneusz Stajer, Sekretarz Redakcji Tygodnika Regionalnego
Dominik Gajda Ireneusz Stajer, Sekretarz Redakcji Tygodnika Regionalnego "Nowiny"

Jak zachowa się Polska? - Niemcy piją piwo, którego same nawarzyły, ale system gazowy w Unii Europejskiej nikogo nie czyni samotną wyspą i jakieś rozwiązania trzeba znaleźć - odpowiada rzecznik PiS Radosław Fogiel. - Myśmy zawsze apelowali o solidarność energetyczną - dodaje. Ma to uzasadnienie w kontekście Nord Stream 1 i Nord Stream 2. Robienie interesów z Rosją zawsze obarczone jest dużym ryzykiem. I oto mamy ambaras.

Nie chciałbym dramatyzować, ale za kilka miesięcy Moskwa może całkowicie zakręcić kurki z gazem.

W tej sytuacji Unia poluzowała swoją politykę dotyczącą węgla i energii jądrowej. Nagle w kotłach znowu można palić różnym sortymentem „czarnego złota”. Jak to się ma do uchwał antysmogowych samorządów wojewódzkich? Nijak. Ostatnio pewien urzędnik żalił się, że przez lata przekonywał mieszkańców do wymiany „kopciuchów” na kotły gazowe. Robił to bardzo skutecznie. Teraz przeżywa głęboką frustrację. - Jak mam teraz tym ludziom spojrzeć prosto w oczy, no jak? - pyta urzędnik i dodaje, że takie wątpliwości ma wielu jego kolegów po fachu.

Biedniejszych mieszkańców może nie będzie stać na opłacenie wysokich rachunków za gaz. Bo ustawa przewidziała 3 tys. zł dofinansowania dla właścicieli kotłów węglowych, ale „zapomniała” o ogrzewających swoje domy gazem, pelletem, olejem opałowym czy prądem.

Twierdzę, że już na wstępnym etapie dekarbonizacji Unia wylała „dziecko z kąpielą”. Węgiel energetyczny nie musi przecież stanowić śmiertelnego zagrożenia dla środowiska. Instytut Technologii Paliw i Energii z siedzibą w Zabrzu wyprodukował bezdymny węgiel. - Nazwaliśmy go blue coal, zarejestrowaliśmy już nazwę. Płomień jest bowiem nie żółto-pomarańczowy, jak przy węglu, ale właśnie niebieski – tłumaczył prezes Instytutu. Palenie ekogroszkiem również jest w miarę bezpieczne dla środowiska. Nawet przy ogrzewaniu domu zwykłym kotłem zasypowym można uniknąć kłębów dymu z komina, pod warunkiem, że pali się mądrze – nie od dołu, ale od góry.

Ostatnio byłem w rybnickiej filii Uniwersytetu Ekonomicznego na podpisaniu dwóch umów między Polską Grupą Górniczą, Głównym Instytutem Górnictwa i właśnie UE. Strony zdecydowały o nowej jakości kształcenia menedżerów w górnictwie. Relację oraz wywiad z wiceprezesem ds. produkcji PGG Rajmundem Horstem przeczytacie w aktualnych „Nowinach”.

Parę dni temu w rozmowie ze sprzedawcą w salonie okien usłyszałem takie słowa: - Mądrze zrobili ci, którzy nie pozbyli się kotłów węglowych. Zimą może oznaczać to ciepło w swoim domu.

Przypomnijmy, że udokumentowane zasoby węgla kamiennego szacuje się w Polsce na około 64 330 mln ton. Zagospodarowanych jest niespełna 43 procent rezerwuaru bilansowego, czyli 27 234 mln ton.

Ireneusz Stajer

Komentarze

  • Złosnik 27 lipca 2022 11:15a ja pale plastykiem jak na Malewiwach pala Oni tam zyjacy W koncu to Ich podtopi poziom morz ,niech sie oni martwia.

Dodaj komentarz