Łukasz Kohut Poseł do Parlamentu Europejskiego / Wikimedia Commons
Łukasz Kohut Poseł do Parlamentu Europejskiego / Wikimedia Commons

Żyjemy w nowych czasach. Niby każde pokolenie mogłoby dokładnie tak samo powiedzieć, jednak zmiany, które dzieją się na naszych oczach – rozwój sztucznej inteligencji, algorytmy mediów społecznościowych, broń cybernetyczna Pegasus/Predator czy tinderyzacja relacji międzyludzkich to rewolucja, na którą nie byliśmy gotowi. I mimo, że wszystkie te tematy pojawiały się w filmach science-fiction czy w serialu „Czarne lustro” to jednak co innego obserwować coś z perspektywy fotela, a co innego mierzyć się z tą nową rzeczywistością. Większość tych zjawisk wymknęła się spod kontroli tak socjologów jak i legislatorów. Technologia wyprzedziła prawo. Nie możemy stać się jej zakładnikami. Parlament Europejski w tym tygodniu uchwalił pierwszą próbę poskromienia sztucznej inteligencji, podjęliśmy także próbę rozliczenia zakupu cyberbroni Pegasus w państwach Europy. To na razie tylko próby – krawiec kraje, jak (mu) materii staje. Akt prawny dotyczący AI jest nowatorski i liczymy, że inne kraje świata podążą naszą drogą – Brazylia już to zapowiedziała. Nie pozwoliliśmy, aby systemy identyfikacji biometrycznej w Unii - w miejscach publicznych i w czasie rzeczywistym były legalne. To nas musi wyróżniać od krajów autorytarnych, gdzie takie praktyki mogą np. identyfikować uczestników antyrządowych protestów. Z definicji mają być także  zakazane systemy AI, które wykorzystują: techniki podprogowe, manipulacyjne lub oszukańcze w celu zniekształcenia zachowania; słabe punkty jednostek lub określonych grup. To jednak dopiero początek tej dyskusji i długa droga przed nami.

Cyberbroń Pegasus to kolejne zagrożenie, które Unia dostrzega. To przykład, że narzędzie, które teoretycznie miało śledzić terrorystów i najgroźniejszych przestępców, a zostało wykorzystane do walki politycznej i niszczeniu niezależnych mediów. W dwóch krajach członkowskich UE – w Polsce i na Węgrzech złamano wszelkie standardy i prawa człowieka wielu osób. Namawiamy Komisję Europejską i państwa członkowskie, żeby zunifikować pojęcie bezpieczeństwa narodowego, ale przede wszystkim nie nadużywać podobnego oprogramowania w relacji państwo-obywatel.

Powrotu do analogowego świata już nie ma, ale nie możemy pozwolić się zmanipulować cyfrowym algorytmom i zasadzkom, które czyhają na nas na każdym kroku.

 

Komentarze

Dodaj komentarz