Archiwum / Krzysztof Gadowski Poseł na Sejm RP, Platforma Obywatelska
Archiwum / Krzysztof Gadowski Poseł na Sejm RP, Platforma Obywatelska

Wydawać by się mogło, że ochrona bogactw naturalnych, nie tylko w kontekście całego kraju, ale również społeczności lokalnych jest priorytetem rządu. W końcu to element naszej suwerenności oraz bezpieczna przyszłość naszych dzieci i wnuków. Niestety, przy realizacji swojej jedynej słusznej wizji, rząd PiS nie dostrzega zagrożenia, które na nas ściąga.

Jedną z ważniejszych debat podczas czerwcowego posiedzenia Sejmu była ta dotycząca zmian w ustawie o prawie geologicznym i górniczym. Świadczy o tym nie tylko kwestia, którą porusza materia ustawy, ale również liczone w tysiącach apele skierowane do biur poselskich z prośbą o zaprzestanie prac legislacyjnych nad nią. Zatem, czy cała ustawa nadaje się „do kosza”? Oczywiście nie, ale wiele zapisów budzi Państwa słuszny sprzeciw i kontrowersje.

Zaliczyć można do nich na pewno wprowadzenie nowo utworzonej kategorii złóż kopalin - tzw. złóż strategicznych, a także mechanizm ich ochrony. Rządowe regulacje wprowadzają postępowanie, które mają na celu wydanie decyzji o utworzeniu obszarów specjalnego przeznaczenia w zakresie wydobywania kopalin ze złoża o podstawowym znaczeniu dla gospodarki narodowej, czyli te strategiczne. I w zasadzie nic w tym dziwnego. Natomiast elementy dotyczące zabezpieczenia tego złoża i wprowadzenia tej procedury, pozostawiają wiele do życzenia.  Decyzję (administracyjną) , czy będzie to złoże strategiczne, czy nie, będzie podejmował praktycznie jednoosobowo Główny Geolog Kraju. Gmina i właściciel terenu pozostają poza całą procedurą. Zgodnie z ustawą, gmina ma obowiązek ujawnić i udokumentować złoże strategiczne m.in. w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, a także miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. W ślad za tym ma obowiązek wprowadzić zakaz trwałej zabudowy na tym terenie. Konsekwencje? Wielu z Państwa się pewnie domyśla - obniżenie wartości tych nieruchomości, brak odszkodowania i zablokowanie terenu na nie wiadomo jaki okres czasu. Przeciw takim rozwiązaniom protestuje Śląski Związek Gmin i Powiatów, Stowarzyszenie Gmin Górniczych w Polsce, wiele uwag zgłaszały poszczególne jednostki samorządu terytorialnego m.in. Rybnika, Żor, Jastrzębia-Zdroju, Zabrza i Rudy Śląskiej. Konkretne analizy i wykładnie prawne składają również kancelarie eksperckie.   Samorządy podkreślają ograniczenie ich roli i lokalnej społeczności, ograniczenie władzy planistycznej gminy, brak konsultacji społecznych i oczywiście bezprecedensowe ograniczenie prawa własności, a więc odbieranie samorządom jak i obywatelom prawa do rozwoju swoich terenów,  obniżenie wartości nieruchomości w związku z zakazem zabudowy i brak jakiejkolwiek rekompensaty w tym zakresie. Jak słusznie podkreślają samorządowcy: „zupełnie niezrozumiałe jest wykluczenie gminy z postępowania o wydanie decyzji o uznaniu złoża za strategiczne. Możliwość wydania niewiążącej opinii przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta) jest fikcją, a nie traktowaniem gminy jak strony w postępowaniu.”

Zapewne zgodzą się Państwo ze mną, że w rozwiązaniach przypominających poprzedni ustrój, w których obywatel nie ma nic do gadania, a wszechwiedząca władza wie lepiej, jak zaplanować nam życie, nie ma ani prawa ani sprawiedliwości.

Ochrona złóż to ważny temat, jednak nie może być oparta tylko na kryterium wartości samego złoża, ale przede wszystkim musi uwzględniać wartości szeroko rozumianego interesu społecznego opartego na jasnych i czytelnych zapisach konstytucji i prawa Unii Europejskiej.

Krzysztof Gadowski
2

Komentarze

  • aż dziw 03 lipca 2023 18:10W czyim interesie?-w Pana . Kolejna kadencja, kolejne diety, nie ma konkurencji czyli kogos kto by z Poselskiego stołka wysliznął na Aaut. Żaden niezszeszony , żaden liczący się , aż dziw bierze.
  • hmm 02 lipca 2023 10:36ble,ble ble i obym jak najdłużej zasiadał na stolcu.

Dodaj komentarz