Dominik Gajda
Dominik Gajda

ROW 1964 Rybnik, który boryka się z potężnymi problemami finansowo-organizacyjnymi, rozegrał kolejny mecz na poziomie IV ligi. W pierwszych czterech spotkaniach podopieczni Dawida Jóźwiaka uzbierali 4 pkt, co nikogo w klubie nie zadawalało. Problemem Zielono-Czarnych jest duża liczba błędów własnych w defensywie oraz słaba skuteczność. W każdym meczu rybniczanie mieli sporo okazji strzeleckich, których jednak nie wykorzystywali. 
W sobotę, 2 września zespół z Rybnika zmierzył się z ekipą Tempo Puńców, beniaminkiem czwartoligowych rozgrywek, który początek sezonu miał bardzo udany. Mecz dla zespołu z Rybnika rozpoczął się idealnie, po tym jak już w 1. minucie na listę strzelców wpisał się Jakub Kuczera. Ten sam zawodnik trafił także sześć minut później, a znakomite dziesięć minut rybnickich piłkarzy zakończył – zdobyciem trzeciej bramki – Wiktor Piejak. W 38. minucie miejscowi cieszyli się po bramce doświadczonego Kamila Adamka, ale jeszcze przed przerwą Kuczera skompletował hat tricka i obie ekipy schodziły na przerwę przy wysokim prowadzeniu ROW-u. Po zmianie stron gospodarze ruszyli do ataku, rybniczanie mądrze się jednak bronili, szukając swoich szans w kontratakach. Trener Dawid Jóźwiak przeprowadził także kilka zmian, dając możliwość debiutu w czwartoligowych rozgrywkach m.in. Wiktorowi Machnica z rocznika 2008. Pomimo szans strzeleckich jakie wypracowały sobie obie ekipy, żadnej z nich nie udało się zdobyć bramki i piłkarze z Rybnika mogli cieszyć się z drugiej wygranej w sezonie 2023/24. 
W kolejce nr 6, ROW podejmie na stadionie przy ul. Gliwickiej MKS Lędziny. Mecz ten zaplanowano na sobotę, 9 września. Początek o godz. 16. 

PO MECZU POWIEDZIAŁ 
Dawid Jóźwiak, trener ROW-u

Od pierwszych minut fantastycznie ułożyliśmy sobie to spotkanie. W dziesiątej minucie prowadziliśmy już 3:0. Gdy rywal zdobył gola, udało nam się szybko odpowiedzieć, zdobyliśmy czwartą bramkę, ustalając wynik spotkania.  Na drugą połowę wyszliśmy z kilkoma zmianami. Szansę debiutu w czwartoligowej drużynie otrzymał m.in. Wiktor Machnica – wychowanek RKP ROW Rybnik. Wiedzieliśmy, że drużyna gospodarzy ruszy na nas, bo nie mieli już nic do stracenia. Zarówno Tempo jak i my mieliśmy swoje sytuacje, ale już nic nie „wpadło” i po ostatnim gwizdku mieliśmy okazję cieszyć się z kolejnego zwycięstwa. Biorąc pod uwagę reorganizację ligi, każde trzy punktu są bezcenne. Mam nadzieję, że będziemy je zdobywać również na swoim stadionie.

Tempo Puńców – ROW 1964 Rybnik 1:4 (1:4)
Bramki
: Kamil Adamek (38.) – Jakub Kuczera (1., 7., 42.), Wiktor Piejak (9.)
ROW: Dominik Stanny, Kacper Piekarski, Jan Janik, Szymon Balcer, Salvador Pryka (82. Mateusz Papierok), Fabian Włodarczyk (46. Wiktor Machnica), Paweł Chłodek (46. Oskar Brzeziński), Paweł Mandrysz, David Ubong James (63. Tomasz Tomasik), Jakub Kuczera (86. Krzysztof Porembski), Wiktor Piejak (91. Artur Fijoł)
 

Komentarze

Dodaj komentarz