post image
Dominik Gajda / Archiwum.

Przypomnijmy, w lutym bieżącego roku kawiarnia została otwarta, gdy według obostrzeń lokale mogły działać wyłącznie w formie na wynos. Właścicielka nie mogła jednak liczyć na rządowe wsparcie z tarczy antykryzysowej. Z kolei w kwietniu, właścicielka kawiarni otrzymała decyzję o nałożonej karze z sanepidu w wysokości 10 tysięcy złotych.

Z kwietniowej decyzji wynikało, że kara została nałożona za niezastosowanie się do czasowego zakazu prowadzenia działalności przedsiębiorców w związku z wystąpieniem stanu epidemii, o którym mowa w przepisach 10 § ust. 9 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, a które obowiązywało w czasie niezastosowania się do zakazu przez prowadzącego w/w działalność gospodarczą w dniu 12.02.2021r.

Zaskarżenie uchylono.

Jak informuje Kongres Polskiego Biznesu, 7 lipca Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Katowicach umorzył postępowanie pierwszej instancji. To oznacza, że kara w wysokości 10 tysięcy złotych, którą musiała zapłacić właścicielka lokalu, zostanie teraz zwrócona. 

- Mamy to! Tym razem Pani Natalia Sobiech, która mimo nielegalnych zakazów otworzyła w lutym swoją klubokawiarnię w Rybniku i została ukarana grzywną w wysokości 10.000 złotych wygrała z Sanepidem. Dziś Wojewódzki Inspektor Sanitarny na Śląsku uchylił decyzje w całości i umorzył postępowanie! - informuje Kongres Polskiego Biznesu.

Polskie Veto podkreśla z kolei, że kolejne kroki "to pozwy przeciwko skarbowi państwa oraz przeciwko dyrektorowi SS Rybnik". 

- To było kwestią czasu, ale mamy to już oficjalnie - Żółty młynek, Klubokawiarnia w lutym otworzył się LEGALNIE...  Przecież mówiliśmy - podkreśla Polskie Veto.

Wcześniej rybnicki sanepid mylił się także w stosunku do właścicieli klubu Face2Face.  

Komentarze

Dodaj Komentarz

Twoj adres e-mail nie będzie opublikowany.